Do tej pory mówiło się, że Euzebiusz Smolarek musi opuścić Racing Santander, bo trener nie widzi go w składzie. Teraz dla Polaka wreszcie zapaliło się zielone światło. "Widziałem Ebiego na Euro i w poprzednim sezonie w Racingu. To dobry piłkarz. Może nam się przydać" - mówi Juan Ramon Lopez Muniz. Czy to tylko zasłona dymna?
Trener Racingu po raz pierwszy wypowiedział się ciepło o Smolarku i zasugerował, że może dostać szansę na grę w składzie jego drużyny. A wszystko to na łamach hiszpańskiego "Asa".
Szkoleniowiec nie wyklucza, że Polak zostanie w jego drużynie. Wcześniej był jego wielkim przeciwnikiem. Skąd więc ta zmiana?
Jak twierdzą hiszpańscy dziennikarze ciepłe słowa Muniza to tylko przykrywka. Trener nadal nie chce Smolarka, ale chce podnieść cenę za Polaka.
Jak czytamy w serwisie gazeta.pl Racing wpadł na pomysł wymiany z Benficą Lizbona. Smolarek zagrałby w Portugalii, do Hiszpanii trafiłby natomiast Kameruńczyk Augustin Binya.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl