"On znalazł się na ostrym zakręcie. Nie znaczy to jednak, że zapomniał wszystkiego, czym potrafił zachwycać. Trzeba dać mu przez miesiąc spokój. Wróci silniejszy" - mówi o Arturze Borucu bramkarz, który zatrzymał Anglię, czyli Jan Tomaszewski. "Wierzę, że Artur pokona samego siebie" - dodaje.
Tomaszewski jest przekonany, że Boruc przekona jeszcze wszystkich niedowiarków i wróci do kadry podczas eliminacji do mistrzostw świata. Na razie, zdaniem "Tomka", Artur powinien odpocząć od mediów.
Skąd problemy z alkoholem? "Spiętrzenie problemów sprawiło, że Artur nie wylewał za kołnierz" - wyjaśnia były bramkarz. "W konsekwencji musiało się to odbić na jego formie sportowej. Teraz znalazł się na ostrym zakręcie. Nie znaczy to jednak, że zapomniał wszystkiego, czym potrafi zachwycać. Trzeba mu pomóc" - dodaje.
Tomaszewski trzyma kciuki za Boruca. "Trzeba dać mu przez miesiąc spokój. Dziś znalazł się w sytuacji sam na sam. I wierzę, że pokona samego siebie! Wróci silniejszy, jeśli damy mu złapać oddech" - mówi w "Sporcie".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl