Mam ją od 34 lat i nigdy nie miałem zamiaru jej sprzedawać. Ona ma dla mnie ogromną wartość sentymentalną - powiedział 58-letni Hoddge na antenie BBC Radio Nottingham. Koszulka jest eksponowana w Narodowym Muzeum Piłkarskim w Manchesterze.

Reklama

Hodge wymienił się koszulkami z Maradoną po zakończeniu ćwierćfinału, przegranego przez Anglików 1:2. Argentyńczyk strzelił w tym meczu dwa gole, które przeszły do historii futbolu. Pierwszego zdobył ręką, czego nie zauważyli sędziowie, pokonując spóźnionego z interwencją bramkarza Petera Shiltona. Maradona, mówiąc o tej bramce, wypowiedział słynną frazę: "Ręka Boga". Gol na 2:0 był kwintesencją talentu Maradony, który przedryblował kilku rywali, minął też bramkarza i skierował piłkę do pustej bramki.

Śmierć Maradony w zeszłym tygodniu wywołała ogromne zainteresowanie koszulką.

Ludzie ciągle pukali do drzwi, a telefon dzwonił bez przerwy. To było nieprzyjemne. Widziałem artykuły w internecie mówiące, że chcę zarobić (na koszulce) i że chcę milion lub dwa miliony (funtów). Ona nie jest na sprzedaż - podkreślił Hodge.

Odnosząc się do "Ręki Boga", Hodge skomentował, że "wszyscy, którzy grali w piłkę nożną, wiedzą, że od czasu do czasu próbujemy czegoś takiego".

We wszystkich zakątkach świata Diego był szanowany, ludzie cenili go za jego geniusz. Ten mecz nigdy nie zostanie wymazany z historii piłki nożnej - podsumował.

Diego Armando Maradona zmarł 25 listopada w swoim domu na przedmieściach Buenos Aires. Przyczyną śmierci był zawał serca. Miał 60 lat.