Dziennik Gazeta Prawana logo

Brzęczek rozżalony na media: Pisze się o mnie negatywnie

11 grudnia 2020, 09:55
Ten tekst przeczytasz w 11 minut
Jerzy Brzęczek
<p>Jerzy Brzęczek</p>/shutterstock
Selekcjoner polskich piłkarzy Jerzy Brzęczek przyznał, że wytykane są mu negatywne rzeczy, natomiast media nie piszą i nie mówią o tych pozytywnych. "Dlatego będę przypominał, czego dokonaliśmy" - zaznaczył. Jak dodał, spotyka się z życzliwym odbiorem ze strony kibiców.

Biało-czerwoni w 2020 roku grali tylko jesienią, wcześniejsze mecze oraz mistrzostwa Europy zostały przełożone z powodu pandemii koronawirusa. Zdołali utrzymać się w najwyższej dywizji Ligi Narodów - zajęli w grupie trzecie miejsce, za Włochami i Holandią, a przed Bośnią i Hercegowiną.

 - powiedział Brzęczek podczas spotkania w formie wideo z dziennikarzami.

Jesień w wykonaniu reprezentacji podzielił na trzy etapy.

- przyznał.

 - dodał.

Wspomniany mecz z Italią, przegrany w listopadzie 0:2, odbił się szerokim echem w mediach. Sporo krytyki było również po dwóch porażkach z Holandią, zwłaszcza wyjazdowej 0:1 we wrześniu.

"Spotkania z kibicami są najwspanialsze"

Brzęczek wskazał, że krytykują go dziennikarze, natomiast kibice są innego zdania.

 - powiedział.

Podkreślił, że zawsze uznaje krytykę, ale konstruktywną.

 - zaznaczył.

 - dodał.

Brzęczek o Lewandowskim

Jednym z najgłośniejszych tematów ostatnich tygodni była wymowna cisza Roberta Lewandowskiego w rozmowie z TVP Sport po porażce z Italią, gdy został zapytany o plan i założenia przedmeczowe. Selekcjoner odparł później, że zachowanie kapitana było trochę niefortunne.

 - przyznał Brzęczek.

Selekcjoner odniósł się też do liczby goli strzelanych przez Lewandowskiego za jego kadencji w roli selekcjonera i wcześniej.

 - zauważył trener kadry.

Brzęczek zapewnił, że w reprezentacji nie ma konfliktu.

 - podkreślił 49-letni szkoleniowiec.

"Popełniam błędy, jasne. Ale widzę, jak ta drużyna się rozwija"

Brzęczek przypomniał, że przejmował kadrę w momencie, gdy miała za sobą nieudany mundial 2018 w Rosji.

 - przyznał Brzęczek.

Selekcjoner wymienił kilka przykładów.

- przypomniał.

Jak przyznał, dalszy brak gry Milika i Grosickiego w klubach może oznaczać zmniejszenie ich szans wyjazdu na Euro.

 - poinformował Brzęczek.

Zanim piłkarski świat został sparaliżowany przez pandemię, biało-czerwoni wywalczyli w 2019 roku awans na mistrzostwa Europy. Na co ich stać w tej imprezie?

 - odparł selekcjoner.

Brzęczek odpowiedział również na pytanie, jakie warunki musiałby spełnić Jakub Błaszczykowski, aby znów grać w reprezentacji: .

Spotkanie z Bońkiem 

Po zakończeniu zmagań w Lidze Narodów trener spotkał się z prezesem PZPN Zbigniewem Bońkiem, który wcześniej w rozmowie z PAP zapowiadał, że chce mu zadać kilka pytań i uzyskać kilka odpowiedzi.

 - powiedział Brzęczek.

 - podkreślił Brzęczek, dodając, że nigdy nie mógł drużynie zarzucić braku zaangażowania, chęci i podejścia do treningu.

Przypomniał, że w feralnym meczu z Włochami jego piłkarze przebiegli więcej kilometrów niż rywale.

 - stwierdził.

Selekcjoner przyznał też, iż jest spora grupa piłkarzy mogących stanowić w przyszłości o sile reprezentacji. Zastrzegł jednak, że potrzeba na to czasu.

 - wskazał Brzęczek.

Kto pojedzie na Euro?

Selekcjoner zdradził, że wie już, kto będzie pierwszym bramkarzem na mistrzostwa Europy, ale "ze zrozumiałych względów nie przekaże tej decyzji publicznie".

- podkreślił Brzęczek.

Zapowiedział, że selekcja pod kątem eliminacji MŚ 2022 oraz turnieju ME 2021 została praktycznie zakończona, choć nikogo nie skreśla.

- zapewnił.

Przy okazji Brzęczek odniósł się do tematu ewentualnej współpracy w sztabie podczas mistrzostw Europy z Łukaszem Piszczkiem, obecnie zawodnikiem Borussii Dortmund.

 - przyznał Brzęczek.

W miniony poniedziałek w Zurychu odbyło się losowanie grup eliminacji MŚ 2022 w strefie europejskiej. Biało-czerwoni rozpoczną kwalifikacje od wyjazdowego meczu z Węgrami 25 marca. Trzy dni później podejmą Andorę, a 31 marca zagrają w Londynie z Anglią. W grupie I rywalami będą także Albania i San Marino.

- powiedział Brzęczek.

Zdecydowanym faworytem w opinii ekspertów jest Anglia. Dla Polski niektórzy już "zarezerwowali" drugie miejsce, choć Brzęczek przestrzega przed takim stawianiem sprawy.

 - podsumował selekcjoner.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj