Dziennik Gazeta Prawana logo

Cezary K. kontra Robert Lewandowski. Sąd wydał pierwsze decyzje

15 grudnia 2020, 17:40
[aktualizacja 15 grudnia 2020, 17:40]
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Temida
<p>Temida</p>/ShutterStock
Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia rozpoznał zażalenie Cezarego K. na zastosowane przez prokuraturę wobec niego środki zapobiegawcze. Sąd zmniejszył K. poręczenie majątkowe, zniósł dozór i zakaz opuszczania kraju, ale podejrzany ma dalej zakaz zbliżania się do Roberta Lewandowskiego.

Posiedzenie sądu w związku z zażaleniem obrońców K. odbyło się we wtorek. Jak poinformował portal sportowefakty.wp.pl "pomimo wniosku przedstawicieli Kucharskiego o jawność posiedzenia, sędzia Jakub Kamiński przychylił się do stanowiska prokuratorów i nie wyraził zgody na udział w posiedzeniu przedstawicieli mediów".

 – przekazał rzecznik Prokuratury Regionalnej w Warszawie, która prowadzi śledztwo przeciwko K.

Jak ustaliła PAP, sąd zmniejszył K. poręczenie majątkowe z 1 mln euro do 500 tysięcy złotych, zniósł dozór policyjny oraz zakaz opuszczania kraju. Były menedżer Lewandowskiego ma dalej zakaz kontaktowania się z piłkarzem i jego żoną Anną.

Prokuratura zarzuca Cezaremu K., że "od września 2019 roku do września 2020 roku kilkukrotnie stosował wobec swojego byłego klienta groźbę bezprawną, polegającą na zapowiedzi rozpowszechnienia informacji dotyczących rzekomych nieprawidłowości w rozliczeniach podatkowych należącej do pokrzywdzonego spółki handlowej" – informował w październiku prok. Marcin Saduś. Cezary K. miał grozić wszczęciem postępowania karnego i "rozgłaszaniem wiadomości uwłaczającej czci pokrzywdzonego oraz jego żony".

K. do Lewandowskiego: Zniszczę cię

K. miał zapowiedzieć Lewandowskiemu, że go "zniszczy", jednocześnie obiecywał zachowanie wiadomości w tajemnicy, gdy "Lewy" zapłaci mu 20 mln euro, czyli równowartość 84,6 mln złotych. Były menedżer Lewandowskiego nie przyznaje się do zarzucanego mu czynu. W prokuraturze składał przez kilka godzin wyjaśnienia, w których szczegółowo opisał współpracę z Lewandowskim, historię rozliczeń cywilnoprawnych pomiędzy nimi, które nie miały żadnego związku ze śledztwem. Postępowanie wszczęto po zawiadomieniu złożonym przez pełnomocnika "Lewego". Robert Lewandowski ma w tej sprawie status pokrzywdzonego.

Piłkarz został przesłuchany na początku października, ale prokuratura nie informuje o treści jego zeznań. Oskarżyciel dysponuje także zeznaniami świadków, uzupełniającymi zeznania Lewandowskiego, a także zapisy sms oraz nagrania rozmów, pomiędzy "Lewym" a Cezarym K., które miały miejsce w restauracjach na terenie Warszawy oraz w Monachium. Na pytanie Lewandowskiego, za co K. chce "te pieniądze", podejrzany miał odpowiedzieć, że "nie będzie do końca życia kryć oszustów podatkowych". Prokuratura zamierza poddać szczegółowej analizie nośniki danych, które zabezpieczono podczas przeszukania domu Cezarego K. pod Konstancinem.

– podał rzecznik prokuratury. Chodzi o publikację w niemieckim dzienniku "Der Spiegel", która pojawiła się niedługo po tym jak "Lewy" odmówił zapłaty na rzecz K. Gazeta podała, że Cezary K. skierował przeciwko Robertowi Lewandowskiemu pozew cywilny, domagając się zapłaty około 39 mln złotych. Chodzi o udziały w rozwiązanej już spółce RL Management, którą założyli w 2014 roku.  – wyjaśniali dziennikarze portalu wirtualnemedia.pl.

Co na to Cezary K.?

Na łamach "Spiegla" znanemu piłkarzowi zarzucano m.in. antydatowanie umowy dotyczącej praw reklamowych, dzięki czemu miał uniknąć wielomilionowych podatków. Cezary K. zakończył współpracę z Robertem Lewandowskim w 2018 roku.  – mówił Cezary K. 12 czerwca 2020 roku w programie "Futbolownia" na YouTube.

Zanim pochodzący z Łukowa K. został menedżerem Roberta Lewandowskiego sam miał na koncie sportowe osiągnięcia jako zawodnik m.in. Orląt Łuków, szwajcarskiego FC Aarau, hiszpańskiego Sportingu Gijon, greckiego Iraklisu Saloniki oraz Legii Warszawa, w której z przerwami, grał do końca sportowej kariery w 2007 roku. W latach 1996–2002 siedemnastokrotnie wystąpił w reprezentacji narodowej Polski. Cezary K. został menedżerem piłkarskim, reprezentował m.in. Roberta Lewandowskiego, Jakuba Koseckiego, Michała Kucharczyka. W 2011 roku z list Platformy Obywatelskiej z okręgu lubelskiego dostał się do Sejmu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj