Ciężko jest być właścicielem klubu piłkarskiego. Waldemar Kita, który zainwestował we francuski klub FC Nantes, przeżywa trudne chwile. Odejścia Polaka domagają się kibice "Kanarków", którzy w weekend wdarli się do ośrodka treningowego zespołu.
FC Nantes, którego właścicielem jest Kita, to beniaminek najwyższej ligi francuskiej - Ligue 1. Piłkarze na razie przegrywają mecz za meczem, a kibice już zdążyli się zdenerwować nie na żarty.
Po piątej porażce swojej drużyny fani wdarli się do kompleksu treningowego Nantes i napisali na murach hasła, w których domagali się odejścia Kity - informuje "Sport".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|