"Nie będziemy, spokojnie" - natychmiast odpowiadają działacze, ale rosyjski kapitał i tak działa na wyobraźnię.

Reklama

"Najpóźniej na początku listopada chcemy powołać spółkę akcyjną Polonia. O udziale w niej rozmawiamy także z firmą należącą do Rosjan. Nic więcej na ten temat nie powiem, druga strona po prostu sobie tego nie życzy" - mówi "Gazecie Wyborczej" prezes klubu Damian Bartyla.

Bartyla zarzeka się, że pieniędzy nie będzie tyle, by móc kojarzyć Polonię z drugą Chelsea. Ale kibicom z Bytomia wystarczy pewnie zapewnienie, że ich klub wreszcie nie będzie się musiał bić o utrzymanie.