Artur Boruc wraca od formy, którą zachwycał na Euro. Polski bramkarz Celticu w sobotnim starciu Scottish Premier League z Hamilton Academical nie dość, że bramki nie puścił, to jeszcze w 78. minucie spotkania obronił rzut karny.
Dobrze spisali się także koledzy Boruca z Celticu, którzy wbili rywalom aż cztery gole.
Strzelanie w 25. minucie meczu rozpoczął Shunsuke Nakamura. Jeszcze przed przerwą na 2:0 podwyższył Georgios Samarasa, w końcówce spotkania sposób na pokonanie bramkarza gości znaleźli jeszcze McDonald i McGeady.
Dzięki tej wygranej Celtic awansował na pierwsze miejsce w tabeli.
>>>Zobacz, jak Boruc wybronił "jedenastkę".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|