Już w niedzielę portugalski szkoleniowiec przyznał, że Robert Lewandowski (Bayern Monachium), Krzysztof Piątek (Hertha Berlin) i Arkadiusz Milik (Olympique Marsylia) mogą nie pojechać do Londynu z powodu obostrzeń wynikających z pandemii COVID-19 i związanym z nią obowiązkiem kwarantanny.
W Niemczech przepisy związane z koronawirusem ustalają oddzielnie poszczególne landy.
- powiedział Sousa na spotkaniu z dziennikarzami w siedzibie Polskiego Związku Piłki Nożnej w Warszawie.
Biało-czerwoni rozpoczną eliminacje MŚ od meczu z Węgrami w Budapeszcie 25 marca - będzie to debiut Portugalczyka na ławce trenerskiej Polski. Przed spotkaniem z Anglią czeka ich jeszcze starcie z Andorą w Warszawie 28 marca.
Na kłopoty Świderski?
- ocenił Sousa.
Gdyby okazało się, że Lewandowski, Milik i Piątek nie będą mogli pojechać do Londynu, wówczas jedynym nominalnym napastnikiem w drużynie będzie Karol Świderski (PAOK Saloniki). Selekcjoner wykluczył jednak możliwość powołania kolejnych zawodników.
- powiedział z uśmiechem.
Większość kariery trenerskiej Sousa spędzał w klubach, m.in. w Swansea City, Fiorentinie, Maccabi Tel Awiw czy Girondins Bordeaux. Jak stwierdził, jedną z wad pracy z drużyną narodową jest brak czasu, co uniemożliwia piłkarzom przyzwyczajenie się "na poziomie podświadomości" do tego, jak mają zachowywać się na boisku, a instrukcje od trenera mogą przyjmować tylko powierzchownie.
"Mam do dyspozycji najlepszego napastnika na świecie"
- dodał Sousa.
Choć portugalski szkoleniowiec sporo mówi o tym, że w polskiej ekipie najsilniejszą formacją jest atak, nie zamierza zaniedbywać pozostałych.
- przyznał.
W grupie I eliminacji rywalami Polski, obok Węgier, Andory i Anglii, będą także Albania i San Marino.