Kiedy Paweł Brożek schodził z boiska w meczu Polski ze Słowacją, Leo Beenhakker odwrócił się do niego plecami i nie podał mu ręki w ramach podziękowań za walkę. Gdy z placu gry schodzili Roger i Rafał Murawski, Holender ochoczo uścisnął im dłonie. "Wyszło troszeczkę nie bardzo" - przyznaje napastnik "Białej Gwiazdy".
>>>Kolejny konflikt: Leo kontra Brożek
Brożek nie chce jednak wdawać się w konflikt z Beenhakkerem i woli nie zaogniać sytuacji. "Nie dowartościowuje mnie to, czy ktoś poda mi rękę" - mówi zdawkowo napastnik Wisły.
Trzeba jednak otwarcie powiedzieć, że Brożkowi zrobiło się przykro, gdy w Bratysławie został zlekceważony przez trenera. "Wyszło troszeczkę nie za bardzo, bo z tego, co wiem, trener podał rękę Murawskiemu i Rogerowi. Powiem tak: najlepiej zapytać trenera, dlaczego tak się stało" - kończy zawodnik.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|