Leo Beenhakker ma swoje zdanie na temat korupcji w polskiej piłce. "Jedynym rozwiązaniem jest całkowite wyczyszczenie domu do piwnic. W zasadzie nie tylko wyczyścić, ale zburzyć i zacząć od początku. Zburzyć! Wygonić! Tu trzeba rewolucji" - ostro ocenił sytuację Holender. Działacze PZPN są oburzeni słowami Beenhakkera. "On kala własne gniazdo" - mówią i grożą, że go zwolnią.
>>>Beenhakker ma konflikt z Brożkiem
Takie słowa o PZPN Beenhakker wypowiedział w programie TVP 1 "Rodzina PZPN".
Wypowiedź selekcjonera od razu przyciągnęła uwagę szefów PZPN. Nie kryją oni oburzenia, że zatrudniony przez związek selekcjoner kala własne gniazdo. "To skandal" - mówią.
Na Beenhakkera już poskarżyli się szkoleniowcy ze szkoły działającej przy PZPN. Denerwuje ich, że Beenhakker podważa kompetencje wykładowców i ich zasługi w edukowaniu polskich szkoleniowców.Podobne pisma mają wkrótce złożyć Wydział Szkolenia i Stowarzyszenie Trenerów.
To może być pretekst do zwolnienia selekcjonera.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl