Dziennik Gazeta Prawana logo

Sousa: Wszyscy zdrowi. Glik: Albania to taki trochę włoski zespół [WIDEO]

1 września 2021, 17:54
[aktualizacja 1 września 2021, 17:54]
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Trener piłkarskiej reprezentacji Polski Paulo Sousa
<p>Trener reprezentacji Polski Paulo Sousa i Kamil Glik podczas konferencji prasowej w Warszawie</p>/PAP
Trener Paulo Sousa powiedział, że po serii wcześniejszych urazów już żaden z polskich piłkarzy przygotowujących się do meczów eliminacji mistrzostw świata nie narzeka na kontuzje. "Czy czuję się pechowym szkoleniowcem? Nie. Jestem szczęśliwy, że mogę pracować z tą grupą" - dodał.

Biało-czerwoni w czwartek zmierzą się w eliminacjach MŚ 2022 z Albanią w Warszawie, w niedzielę z San Marino w Serravalle oraz 8 września z Anglią ponownie na PGE Narodowym.

Już od kilku dni wiadomo, że z powodu kontuzji nie wystąpią Dawid Kownacki, Kacper Kozłowski, Krzysztof Piątek i Sebastian Szymański. Nieobecny będzie również Mateusz Klich, który jeszcze przed zgrupowaniem miał pozytywny wynik testu na koronawirusa.

W ich miejsce powołanie otrzymali Kamil Piątkowski, Jakub Kamiński, Bartosz Slisz i Damian Szymański.

Podczas środowej konferencji prasowej na PGE Narodowym Paulo Sousa powiedział, że lista kontuzjowanych nie zwiększyła się.

 - przyznał selekcjoner. Dodał, że ma pomysł, jak ustawić drużynę w drugiej linii, nawet mimo braku kilku piłkarzy.

"Nie jestem pechowcem"

Na pytanie, czy czuje się pechowcem, biorąc pod uwagę wcześniejsze kontuzje podopiecznych, stanowczo zaprzeczył.

 - zaznaczył.

Glik: Z szacunkiem dla Albanii, to taki trochę włoski zespół

Kamil Glik przyznał przed czwartkowym meczem eliminacji mistrzostw świata z Albanią w Warszawie, że biało-czerwoni traktują rywala z dużym szacunkiem i respektem. - dodał.

Rzecznik prasowy PZPN Jakub Kwiatkowski poinformował, że na czwartkową potyczkę z Albanią do tej pory sprzedało się ok. 30 tysięcy biletów, a na meczu z Anglią stadion będzie pełny.

Polacy zaczęli kwalifikacje od marcowych spotkań z Węgrami na wyjeździe (3:3), Andorą u siebie (3:0) i Anglią na wyjeździe (1:2).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj