- relacjonuje stacja BBC.
Pierwsze stracone punkty
- opisuje Sky News.
Z kolei "Daily Telegraph" zaznaczył, że Anglia po raz pierwszy w tych eliminacjach trafiła na wyboje na drodze i straciła punkty.
- podkreślono.
Według "Daily Mail" remis w Warszawie można może zostać odebrany jako porażka.
Wyrównanie Damiana Szymańskiego dla Polski w doliczonym czasie gry było dla Anglii jak sztylet wbity w serce. Wyglądało na to, że dzięki zapierającemu dech w piersiach uderzeniu Harry'ego Kane'a goście wyjdą z tego spotkania zwycięsko. Ale drużynie Garetha Southgate'a złamano serce w samej końcówce, gdy rezerwowy strzelił do bramki głową z bliskiej odległości - zauważyła gazeta.
Remis to nie katastrofa
Dziennik zwrócił uwagę, że w ogólnym rozrachunku punkt z Warszawy - w najtrudniejszym meczu kwalifikacji - nie jest katastrofą.
- podkreśla "Daily Mail".
Zdaniem "The Times" widok załamanych Anglików po końcowym gwizdku pokazuje, jak daleko zaszła ta drużyna.
- analizowała gazeta.
Anglia po sześciu kolejkach meczów w grupie I prowadzi w tabeli z dorobkiem 16 punktów. Druga jest Albania - 12, dalej Polska - 11 i Węgry - 10. Kolejne spotkania - w październiku.