- przekazano w czwartek.
24 marca z Rosją na wyjeździe zagrać ma Polska. W przypadku wygranej "Sbornej", na spotkanie decydujące o awansie na mundial 29 marca do Rosji miałby przyjechać zwycięzca meczu Szwecja - Czechy.
- podkreślono.
- zakończono.
Lokalizacji i organizacji półfinałowego spotkania barażowego Rosja - Polska już od wielu tygodni towarzyszy wiele znaków zapytania. Początkowo mecz miał się odbyć na Łużnikach, ale 2 lutego poinformowano o przeniesieniu zawodów na mniejszy obiekt - Dynama Moskwa. Powodem, jak informowano, była niestabilna sytuacja epidemiczna. O zmianę lokalizacji poprosiła Rosyjska Federacja Piłkarska (RFS).
Stadion Dynama im. Lwa Jaszyna - VTB Arena - może pomieścić ok. 26 tysięcy widzów.
Niejasna pozostawała też kwestia wpuszczenia kibiców na półfinał w Moskwie. W środę tamtejsza federacja poinformowała, że otrzymała zezwolenie władz sanitarnych na dwa mecze drużyny narodowej (czyli również ewentualny finał) na stadionie Dynama przy zapełnieniu trybun w 70 procentach.
Wobec czwartkowego oświadczenia piłkarskich federacji Polski, Szwecji i Czech trudno jednak wyobrazić sobie rozegranie jakichkolwiek barażowych meczów na terenie Federacji Rosyjskiej. Teraz decyzja należy do Międzynarodowej Federacji Piłkarskiej (FIFA).
Przeniesienie spotkania w inne miejsce jest możliwe, jeśli FIFA i UEFA uznają, że w Moskwie nie jest bezpiecznie.
- podkreślił w czwartek na Twitterze prezes PZPN Cezary Kulesza.
O tym, że Rosja ma zagrać z biało-czerwonymi w półfinale barażowym, rozstrzygnęło listopadowe losowanie w Zurychu.
Polacy nie byli rozstawieni, dlatego już wcześniej było wiadomo, że półfinałowy mecz muszą rozegrać na wyjeździe. Natomiast - zgodnie z losowaniem - ewentualny finał (z lepszym z pary Szwecja - Czechy) biało-czerwoni zagrają u siebie.
Nadchodząca edycja mundialu odbędzie się w Katarze w dniach 21 listopada - 18 grudnia.