Prezes Lato krótko podsumował swoje dotychczasowe działania, które były nastawione na . Lato opowiedział o współpracy z ministrem sportu Mirosławem Drzewieckim oraz spotkaniach z szefami FIFA i UEFA - Josephem Blatterem i Michelem Platinim.
Zapewnił też, że wyjaśnił z prezesem ukraińskiej federacji piłkarskiej Hryhorijem Surkisem wszelkie nieporozumienia, które powstały na zjeździe 30 października. "Jedno moje zdanie mało nie wywołało trzeciej wojny światowej, ale wszystko już sobie wyjaśniliśmy. Tworzymy jedną, zgraną drużynę, a przygotowania do Euro 2012 przebiegają bez zakłóceń" - powiedział Lato, dodając że "nad wszystkim czuwa wiceprezes PZPN Adam Olkowicz, który ma do pomocy Michała Listkiewicza".
Lato zapowiedział, że do końca lutego znane będą wyniki audytu w PZPN, który zlecił tuż po objęciu funkcji prezesa. - zakończył wystąpienie wstępne prezes Lato.
Rierwsza część obrad przniosła ważne decyzje. z funkcji członka zarządu związku, a zamieszany w aferę korupcyjną szef Pomorskiego ZPN do czasu wyjaśnienia sprawy.
"Zmuszono mnie do rezygnacji z członkostwa w zarządzie PZPN, podobnie jak z kierowania Piłkarską Ligą Polską. Grożono mi. Tak wygląda polski futbol od środka. To wygląda jeszcze gorzej, niż obraz przedstawiany przez media" - podsumował w kuluarach Adamus, zapowiadając że sprawę swojego odwołania z zarządu odda do sądu.
Przed dyskusją na temat Adamusa przedstawiciel Dolnośląskiego ZPN Wojciech Bochnak złożył wniosek o dodanie do porządku obrad głosowania nad zawieszeniem w prawach członka zarządu Henryka Klocka, który 18 grudnia został zatrzymany w związku ze śledztwem w sprawie korupcji w polskim futbolu, a prokuratura postawiła mu zarzuty.
Mimo wątpliwości prawnych wniosek został przyjęty przez delegatów, którzy w głosowaniu zdecydowali o , ale decyzję musi zatwierdzić jeszcze Sąd Rejestrowy. Przeciw zawieszeniu Klocka, który nie był obecny na zjeździe, opowiedział się ledwie jeden delegat.
>>>Drzewiecki: Statut warunkiem odnowy PZPN
"Podczas dzisiejszego zjazdu ujawnię kulisy mechanizmów działających w Polsce. " - powiedział Greń "Przeglądowi Sportowemu".
Jeżeli Greń zrezygnuje z funkcji członka zarządu, może wywołać lawinę kolejnych rezygnacji.
Może się jednak okazać, że wystąpienie Grenia nie zrobi wrażenia na delegatach, którzy ograniczą się jedynie do przegłosowania poprawek.