Dziennik Gazeta Prawana logo

Grzegorz Lato płaci wrogom za milczenie

18 lutego 2009, 10:42
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Największy wróg Grzegorza Laty, szef dolnośląskiego futbolu Jerzy Koziński, który chciał być wiceprezesem PZPN, a nie ma go nawet w zarządzie, na każdym kroku zawzięcie krytykował nowe władze. Co zrobił prezes? Wysłał go na zgrupowanie reprezentacji Polski w Portugalii i zameldował w luksusowym hotelu. "Wcale mnie nie kupił" - zarzeka się Koziński.

>>>Lato pogodził się ze swoim wrogiem

Koziński był w niełasce, bo w wyborach na prezesa poparł nie Latę, a Zdzisława Kręcinę. To właśnie dlatego Kozińskiego zabrakło w nowym zarządzie PZPN. Ale krnąbrny działacz stworzył wokół siebie konstruktywną opozycję,

Teraz już zapewne będzie milczał. Podobnie jak Kazimierz Greń, który głośno krytykował związek. Szef podkarpackiego futbolu wybrał jednak milczenie zapewne dlatego, że na ostatnim posiedzeniu zarządu dostał propozycję etatowego doradcy prezesa Laty.

Więcej w "Fakcie"

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj