Mająca 109 lat historii reprezentacja Brazylii postanowiła wystąpić na czarno w Hiszpanii, gdzie w ostatnim czasie wielokrotnie znieważany na tle rasowym był piłkarz Realu Madryt Vinicius Junior.
W takich strojach "Canarinhos" wystąpili w pierwszej połowie, po przerwie wrócili do swoich tradycyjnych, żółtych koszulkach. Chwilę przed pierwszym gwizdku sędziego piłkarze obu drużyn usiedli lub uklękli na murawie.
Futbol, zjednoczona społeczność, nie może dalej tolerować rasizmu. Wybraliśmy Hiszpanię na miejsce rozegrania naszego meczu towarzyskiego ze względów symbolicznych. Jestem przekonany, że to spotkanie z Gwineą będzie przełomem w historii światowej piłki - ocenił prezes Brazylijskiej Federacji Piłkarskiej Ednaldo Rodrigues.
Brazylia - Gwinea 4:1 (2:1)
Bramki: dla Brazylii - Joelinton (27), Rodrygo (30), Eder Militao (47), Vinicius Junior (88-karny); dla Gwinei - Serhou Guirassy (36).
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
