Dziennik Gazeta Prawana logo

Robertowi Lewandowskiemu nie wiedzie się na boisku, ale na parkiecie WYMIATA! [WIDEO]

2 stycznia 2024, 10:56
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Robert Lewandowski i Anna Lewandowska
Robert Lewandowski i Anna Lewandowska/Piotr Kucza / newspix.pl
Robert Lewandowski w obecnym sezonie nie zachwyca. Polak nie strzela goli jak na zawołanie, do czego przyzwyczaił nas w przez lata swojej piłkarskiej kariery. Na boisku zdecydowanie nie prezentuje najwyższej formy. Za to na parkiecie… wymiata!

Może nie jest to poziom Johna Travolty z "Gorączki sobotniej nocy", czy też Christiana Slatera z "FootLoose", ale gwiazdor Barcelony nie ma się czego wstydzić.

Robert Lewandowski królem parkietu

Lewandowski wraz z żoną i ze znajomymi 2024 rok przywitał na sylwestrowej imprezie. Kapitan reprezentacji Polski i jego małżonka tego wieczoru zabłysnęli strojami oraz tańcem. Dosłownie! Robert na parkiecie pojawił się w błyszczących srebrnych spodniach, a Ania w efektownej sukience w tym samym kolorze, która więcej odsłaniała niż zakrywała.

Państwo Lewandowscy nie poprzestali jednak tylko na "wyglądzie". Wspólnie dali taneczny popis, który po chwili stał się hitem internetu. Fani piłkarza i jego piękniejszej połowy zachwycają się ich zmysłowymi ruchami. 

Lewandowski zostaje w Barcelonie

Lewandowski w obecnym sezonie w 19 spotkaniach strzelił dziewięć goli i zaliczył cztery asysty. Liczby nie są najgorsze, ale od Polaka wymaga się zdecydowanie więcej. Napastnik Barcelony jest coraz częściej krytykowany, a media cały czas spekulują na temat jego dalszej przyszłości w katalońskim klubie.

Według niektórych dziennikarzy Barcelona może sprzedać Polaka już w zimowym okienku transferowym. Informacjom tym zaprzecza agent piłkarza, który twierdzi, że jego klient nigdzie się nie wybiera. Oczywiście, że on zostaje w Barcelonie - powiedział Pini Zahavi.

Zdaniem hiszpańskich komentatorów niespodziewana wizyta w stolicy Katalonii izraelskiego agenta "Lewego" ma związek z pogłoskami o dużym zainteresowaniu piłkarzem ze strony klubów z Arabii Saudyjskiej.

Wydawany w Barcelonie dziennik "Sport" uważa, że zainteresowany 35-letnim napastnikiem Barcelony jeden z saudyjskich klubów proponował Polakowi roczne wynagrodzenie na poziomie 150 mln euro. Polak podobno odrzucił ofertę. 

 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj