Dziennik Gazeta Prawana logo

Beenhakker w Feyenoordzie jest nie do ruszenia

1 września 2009, 11:20
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Pozycja Leo Beenhakkera w Feyenoordzie Rotterdam jest niepodważalna. Jak donoszą holenderskie media, selekcjonera reprezentacji Polski nikt w ekipie "Portowców" nie jest w stanie ruszyć. To dzięki niemu klub znów zaczyna funkcjonować, jak należy.

Leo dba, żeby wszystko było na swoim miejscu, nikt nie wychodził z ram wcześniej mu wyznaczonych. Na efekty długo czekać nie trzeba było - Feyenoord już na stracie sezonu pokazał, że w tych rozgrywkach każdy musi się z nim liczyć.

Beenhakker ma w Feyenoordzie pozycję niepodważalną. Każdy mu ufa, nikt nie podważa jego decyzji. To dokładne przeciwieństwo tego, co spotyka go w Polsce.

W poprzednim tygodniu "Don Leo" wziął sobie kilka dni urlopu. Spędził go z przyjaciółmi, a główną atrakcją była gra w golfa na słynnym polu w Marbelli. Jak sam utrzymywał, potrzebował tego wypoczynku, żeby na wziąć głęboki oddech, zrelaksować się i napełnić akumulatory. Po co? Tu nikt nie ma wątpliwości - by dalej odbudowywać wielkość Feyenoordu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj