Do zadymy doszło tuż po ostatnim gwizdku sędziego. Reprezentanci Urugwaju tłumaczą się, że ruszyli na trybuny z pomocą swoim rodzinom, które były atakowane przez kolumbijskich kibiców.
Nunez w bójce był bardziej aktywny niż na boisku
Urugwajczycy skarżyli się, że na stadionie w Charlotte nie zadbano odpowiednio o bezpieczeństwo ich bliskich. Według nich będący pod wpływem alkoholu Kolumbijczycy zachowywali się bardzo agresywnie.
W efekcie pomiędzy piłkarzami a kibicami doszło do przepychanek i rękoczynów. Najbardziej aktywny w całym zamieszaniu był Darwin Nunez.
Mecz zakończył się zwycięstwem Kolumbii 1:0 i to ona zagra w finale z Argentyną. Urugwajczykom na pocieszenie pozostaje walka o trzecie miejsce. Ich rywalem w pojedynku o brązowe medale będzie Kanada.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.