Dziennik Gazeta Prawana logo

Piłkarka warszawskiej drużyny zmuszona do zdjęcia tęczowej opaski kapitana zespołu

16 września 2024, 11:49
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Kibice klubu Zły Praga Warszawa
Kibice klubu Zły Praga Warszawa/Agencja Gazeta
Alicja Cichońska do tej pory od lat grała z tęczową opaską na ramieniu. W ostatnim ligowym meczu kapitanka kobiecego zespołu klubu Zły Praga Warszawa została zmuszona do zmiany swojego przyzwyczajenia. Wymusiła to na piłkarce sędzia prowadząca zawody. 

Przed meczem II ligi kobiet między Złym Praga Warszawa a Słupczanką Słupca wyznaczona do prowadzenia zawodów pani arbiter na ramieniu kapitanki drużyny gospodarzy zauważyła opaskę w kolorach tęczy - informuje sport.pl. 

Tęczowa opaska nie jest zgodna z przepisami FIFA

Sędzia nakazała zawodniczce zmianę kapitańskiej opaski. Trzeba podkreślić, że decyzja była zgodna z przepisami FIFA. Od tego sezonu w życie weszły nowe regulacje dotyczące wyglądu atrybutu kapitana zespołu. Opaski muszą być w jednolitym kolorze. 

Zabolało nas niedopuszczenie do gry w tęczowej opasce naszej kapitanki. Od lat takiej używamy, ale okazało się, że decyzją FIFA, od tego sezonu gra w wielokolorowej opasce wymaga zgody organizatora rozgrywek. Zarząd klubu już wystąpił do PZPN o autoryzację tęczowej opaski, ale cała sprawa nie poprawia w naszych oczach wizerunku światowej federacji piłkarskiej - napisał klub w mediach społecznościowych.

Zły prosi PZPN o pozwolenie na tęczową opaskę

Po tym zdarzeniu klub z warszawskiej Pragi wystąpił do PZPN o prawo do noszenia tęczowej opaski przez kapitankę swojej drużyny. 

Umówmy się, że opaski kapitańskie zazwyczaj są jednokolorowe. Jeśli mowa o wielokolorowych, to zdecydowanie najpopularniejszą jest ta tęczowa, więc ten przepis wprost uderza w społeczność LGBT i jej prawo do widoczności. We wszystkich krajach, w których federacje są nieprzychylne mniejszościom, mają możliwość ograniczać ich widoczność. Opaska tęczowa jest symbolem widoczności społeczności LGBT, której jest trudno i która musi walczyć o widoczność - podkreśla w rozmowie ze sport.pl Krzysztof Górniak, członek stowarzyszenia klubu Zły Warszawa. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj