Przed meczem II ligi kobiet między Złym Praga Warszawa a Słupczanką Słupca wyznaczona do prowadzenia zawodów pani arbiter na ramieniu kapitanki drużyny gospodarzy zauważyła opaskę w kolorach tęczy - informuje sport.pl.
Tęczowa opaska nie jest zgodna z przepisami FIFA
Sędzia nakazała zawodniczce zmianę kapitańskiej opaski. Trzeba podkreślić, że decyzja była zgodna z przepisami FIFA. Od tego sezonu w życie weszły nowe regulacje dotyczące wyglądu atrybutu kapitana zespołu. Opaski muszą być w jednolitym kolorze.
Zabolało nas niedopuszczenie do gry w tęczowej opasce naszej kapitanki. Od lat takiej używamy, ale okazało się, że decyzją FIFA, od tego sezonu gra w wielokolorowej opasce wymaga zgody organizatora rozgrywek. Zarząd klubu już wystąpił do PZPN o autoryzację tęczowej opaski, ale cała sprawa nie poprawia w naszych oczach wizerunku światowej federacji piłkarskiej - napisał klub w mediach społecznościowych.
Zły prosi PZPN o pozwolenie na tęczową opaskę
Po tym zdarzeniu klub z warszawskiej Pragi wystąpił do PZPN o prawo do noszenia tęczowej opaski przez kapitankę swojej drużyny.
Umówmy się, że opaski kapitańskie zazwyczaj są jednokolorowe. Jeśli mowa o wielokolorowych, to zdecydowanie najpopularniejszą jest ta tęczowa, więc ten przepis wprost uderza w społeczność LGBT i jej prawo do widoczności. We wszystkich krajach, w których federacje są nieprzychylne mniejszościom, mają możliwość ograniczać ich widoczność. Opaska tęczowa jest symbolem widoczności społeczności LGBT, której jest trudno i która musi walczyć o widoczność - podkreśla w rozmowie ze sport.pl Krzysztof Górniak, członek stowarzyszenia klubu Zły Warszawa.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.