Dziennik Gazeta Prawana logo

Dantejskie sceny na meczu polskiej ligi. Sędzia złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa

22 listopada 2024, 10:58
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Myśliwiec Tuchomie – Kaszubia Studzienice
Myśliwiec Tuchomie – Kaszubia Studzienice/YouTube
Co jakiś czas na boiskach niższych klas rozgrywkowych w Polsce dochodzi do skandalicznych sytuacji. Tym razem dantejskie sceny miały miejsce podczas meczu słupskiej ligi okręgowej Myśliwiec Tuchomie - Kaszubia Studzienice.

Na boisku doszło do rękoczynów

W drugiej połowie spotkania doszło do masowej konfrontacji, w której wzięli udział niemal wszyscy piłkarze obu drużyn, a ucierpiał próbujący uspokoić sytuację sędzia główny zawodów. Arbiter został poszkodowany przez osobę, która wbiegła na boisko z trybun.

Wszystko zaczęło się od faulu. Sędzia przerwał grę gwizdkiem, ale piłkarze już po decyzji arbitra sami zaczęli "wymierzać sobie sprawiedliwość". Na murawie wywiązała się awantura. W ruch poszły pięści. Doszło do rękoczynów. 

Sędzia przewrócony na murawę

Dwóch zawodników Kaszubii zostało uderzonych pięścią w twarz. Zawodnik Myśliwca został celowo kopnięty, ucierpiało też paru innych piłkarzy - informuje "Kanał Sportowy". 

Sytuację próbował opanować sędzia Ireneusz Jarmulowicz. Niestety sam ucierpiał. Mężczyzna, prawdopodobnie kibic lub działacz przewrócił arbitra na murawę - opisuje incydent "Kanał Sportowy". 

Sędzia zawiadomił policję

Mecz nie został dokończony. Arbiter z obawy o swoje bezpieczeństwo postanowił zakończyć zawody. Sprawca napaści na sędziego od razu został zatrzymany. Po meczu Jarmulowicz złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Sprawą zajmuje się policja.

W momencie przerwania spotkania goście prowadzili 2:1.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraRosja i Białoruś pozostają w izolacji. "Nie ma postępu w negocjacjach pokojowych" »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj