Na boisku doszło do rękoczynów
W drugiej połowie spotkania doszło do masowej konfrontacji, w której wzięli udział niemal wszyscy piłkarze obu drużyn, a ucierpiał próbujący uspokoić sytuację sędzia główny zawodów. Arbiter został poszkodowany przez osobę, która wbiegła na boisko z trybun.
Wszystko zaczęło się od faulu. Sędzia przerwał grę gwizdkiem, ale piłkarze już po decyzji arbitra sami zaczęli "wymierzać sobie sprawiedliwość". Na murawie wywiązała się awantura. W ruch poszły pięści. Doszło do rękoczynów.
Sędzia przewrócony na murawę
Dwóch zawodników Kaszubii zostało uderzonych pięścią w twarz. Zawodnik Myśliwca został celowo kopnięty, ucierpiało też paru innych piłkarzy - informuje "Kanał Sportowy".
Sytuację próbował opanować sędzia Ireneusz Jarmulowicz. Niestety sam ucierpiał. Mężczyzna, prawdopodobnie kibic lub działacz przewrócił arbitra na murawę - opisuje incydent "Kanał Sportowy".
Sędzia zawiadomił policję
Mecz nie został dokończony. Arbiter z obawy o swoje bezpieczeństwo postanowił zakończyć zawody. Sprawca napaści na sędziego od razu został zatrzymany. Po meczu Jarmulowicz złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Sprawą zajmuje się policja.
W momencie przerwania spotkania goście prowadzili 2:1.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.