Trener Lecha, Jacek Zieliński, jest załamany postawą swojej drużyny. "Kolejorz" przegrywa w lidze, a teraz skompromitował się, odpadając z Pucharu Polski. "To była tragedia" - mówi o meczu w Stalowej Woli Zieliński. "Niektórzy zawodnicy przestali umieć grać w piłkę" - dodaje.
" W tej drużynie trzeba kogoś z charakterem" - dodał Zieliński. Lech przegrał ze Stalą Stalowa Wola w rzutach karnych (1:4) i odpadł z Pucharu Polski.
"Przepraszam kibiców, którzy przejechali 600 km by zobaczyć taki blamaż. W tej drużynie trzeba kogoś z charakterem. Telefonu przy sobie w czasie meczu nie noszę, więc nie rozmawiałem jeszcze z prezesem. Przyjmowali mnie do tej roboty prezesi Rutkowski i Kadziński. I tylko oni mogą mnie z niej zwolnić, a nie kibice czy dziennikarze." - kończy Zieliński.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl