Dziennik Gazeta Prawana logo

Szewczenko skreślił kolegów z drużyny ze swojego życia. Tego nie może im wybaczyć

14 lutego 2025, 19:21
[aktualizacja 14 lutego 2025, 19:21]
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Andrij Szewczenko wykreślił ze swojego życia kolegów
Andrij Szewczenko wykreślił ze swojego życia kolegów/shutterstock
Andrij Szewczenko z Anatolijem Tymoszczukiem i Kachą Kaledze dzielił szatnię i grał w jednej drużynie. Słynny ukraiński piłkarz dziś nie chce ich znać, bo obaj po popierają Władimira Putina i Rosję. "Przestali dla mnie istnieć" - mówi były gwiazdor reprezentacji naszych wschodnich sąsiadów.

Szewczenko był piłkarzem, teraz jest prezesem

Szewczenko to żywa legenda ukraińskiego futbolu. Obecny prezes tamtejszego związku piłki nożnej w przeszłości grał w barwach Dynama Kijów, AC Milan czy Chelsea Londyn. Był też trenerem reprezentacji naszych wschodnich sąsiadów. Przez lata kariery na swojej drodze spotkał wielu piłkarzy. Wśród nich byli Anatolij Tymoszczuk i Kacha Kaladze.

Szewczenko z Tymoszczukiem i Kaladze dzielił szatnię

Szewczenko z Tymoszczukiem przez wiele lat wspólnie grali w narodowej drużynie Ukrainy. Natomiast z reprezentującym Gruzję Kaladze dzielił szatnię w Dynamie Kijów i AC Milan. Panowie przez wiele lat byli kolegami. Nie tylko z boiska. Po wybuchu wojny w Ukrainie sytuacja uległa zmianie.

Tymoszczuk po napaści przez Rosjan na kraj, którym się urodził nie wrócił do ojczyzny i nadal pracuje w Zenicie Sankt Petersburg. Rodacy nie wybaczyli mu tego i uznali go za zdrajcę. Prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski podpisał dekret unieważniający zasługi Tymoszczuka dla rodzimej piłki.

Dla Szewczenki Tymoszczuk i Kaladze nie istnieją

Tymoszczuk odwołał się od tej decyzji do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu (CAS) i wygrał. Może i wygrał apelację, ale to niczego nie zmienia. Dla mnie sprawa jest prosta. W naszym futbolu nie ma dla niego miejsca, więc nie widzę powodu, by w ogóle o nim rozmawiać. Tymoszczuk nie istnieje i nie będzie istnieć w ukraińskiej piłce nożnej - podkreślił Szewczenko.

Zdobywca Złotej Piłki magazynu France Football ma takie samo stanowisko wobec Kaladze. Gruzin po zakończeniu piłkarskiej kariery poszedł w politykę. Związał się z prorosyjską partią Gruzińskie Marzenie. Z jej nadania pełnił w rządzie funkcje wicepremiera. Kaladze dla mnie nie istnieje. Nie rozmawiam z nim - krótko uciął Szewczenko.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTrudny quiz z historii. Więcej niż 11/15 tylko dla orłów. Wszyscy będą mieli problem z 8 pytaniem »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj