Dziennik Gazeta Prawana logo

Robert Lewandowski zagra w kadrze Jana Urbana? "Dla mnie jest to absurdalne"

6 sierpnia 2025, 20:13
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Urban o powrocie Lewandowskiego do kadry i problemie z opaską kapitańską. "To absurdalne"
Robert Lewandowski zagra w kadrze Jana Urbana? "Dla mnie jest to absurdalne"/East News
Jan Urban został następcą Michała Probierza. Czy zmiana selekcjonera oznacza, że do reprezentacji Polski wróci Robert Lewandowski? Nowy opiekun biało-czerwonych zabrał głos w tej sprawie. Szkoleniowiec wypowiedział się też o problemie związanym z opaską kapitana zespołu.

Lewandowski zrezygnował przez Probierza

Probierz tuż przed rozstaniem z reprezentacją wywołał w kadrze spore zamieszanie. Odebrał Lewandowskiemu opaskę kapitana drużyny. W odpowiedzi na decyzję byłego już selekcjonera najlepszy polski piłkarz zrezygnował z gry w biało-czerwonych barwach do czasu aż nie zmieni się selekcjoner.

Lewandowski będzie grał w kadrze Urbana?

Od kilkunastu dni reprezentacja Polski ma nowego opiekuna. Czy to oznacza automatyczny powrót Lewandowskiego do narodowej drużyny?.

Głos w tej sprawie w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" zabrał Urban. Nowy selekcjoner został zapytany, czy rozmawiał już z Lewandowskim i czy rozwiązał problem z opaską kapitańską. Jak się okazuje do rozmowy między trenerem a piłkarzem jeszcze nie doszło.

Porozmawiam z Robertem i obiecuję raz jeszcze, że do pierwszego zgrupowania kadry przed meczami z Holandią i Finlandią w eliminacjach mundialu w 2026 roku sprawa jego powrotu do drużyny zostanie wyjaśniona - powiedział Urban na łamach "Gazety Wyborczej".

Dla Urbana to nie Lewandowski jest problemem

Urban zdecydowanie podkreślił, że Lewandowski nie jest "problemem" dla reprezentacji Polski. Dla mnie to absurdalna teoria. Tak absurdalna, że nie bardzo chce mi się wchodzić w polemikę. Ale jeśli już muszę, to jestem zdania, że fakt, iż piłkarska reprezentacja Polski grała ostatnio w tak wielu wielkich turniejach, jest zasługą Lewandowskiego i jego goli. On ciągnął tę drużynę. Oczywiście zdobywał więcej bramek wtedy, gdy zespół grał lepiej. To naturalne, że efekt pracy środkowego napastnika, zależy od liczby okazji bramkowych stwarzanych mu przez kolegów z zespołu. Tak samo jest w klubie. W pierwszym roku w Barcelonie Robert strzelił więcej goli niż w drugim, bo drużyna grała lepiej. W trzecim zdobył ich aż 42, kiedy zespół Hansiego Flicka osiągnął szczyt formy - zaznaczył selekcjoner reprezentacji Polski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj