Probierz konsekwentnie pomijał Grabarę
Probierz w bramce stawiał na Łukasza Skorupskiego i Marcina Bułkę. Trzecim golkiperem, którego były selekcjoner zaprasza na zgrupowania kadry najczęściej był Bartłomiej Drągowski. Poprzednik Urbana konsekwentnie w swoich powołaniach pomijał Kamila Grabarę. Bramkarz VfL Wolfsburg zbierał w Bundeslidze bardzo dobre noty, a mimo to nie znajdował uznania w oczach Probierza.
Bułka stracił na przenosinach do Arabii Saudyjskiej
Teraz jednak ma się to zmienić. Urban planuje namieszać w hierarchii bramkarzy. Nadzieje Grabary na to, że wreszcie wróci do reprezentacji, na nowo więc odżyły. Nowy selekcjoner biało-czerwonych wie, że na pozycji bramkarza musi mieć zabezpieczenie. Jak długo jeszcze "jedynką" może być 34-letni Skorupski, nie wiadomo. Jego naturalnym zmiennikiem ma być Bułka, ale ten dość nieoczekiwanie będzie kontynuował karierę w Arabii Saudyjskiej, zamiast w mocnym europejskim klubie. Sztab kadry dość sceptycznie podchodzi do kierunku, jaki wybrał były bramkarz Nicei - czytamy na łamach "Przeglądu Sportowego Onet".
Grabara będzie powołany na Holandię i Finlandię
Grabara jesienią ubiegłego roku błyszczał w Bundeslidze. Wiosna już tak udana dla niego nie była – puścił łącznie aż 49 goli w 29 występach – ale z drugiej strony trzy razy założył opaskę kapitana zespołu, co świadczy o tym, jak mocną miał pozycję w drużynie. W zbliżającym się nowym sezonie Grabara nadal będzie numerem jeden w VfL Wolfsburg. Dlatego powołanie Grabary na wrześniowe mecze z Holandią (4.09) oraz Finlandią (7.09) wydaje się dość naturalne - uważa "Przegląd Sportowy Onet".
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.