Dziennik Gazeta Prawana logo

Bełchatów gromi Polonię Warszawa

24 października 2009, 17:01
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Piłkarze PGE Bełchatów pewnie pokonali Polonię Warszawa 3:0. Bełchatowanie pierwszą bramkę strzelili tuż po rozpoczęciu spotkania, a do przerwy prowadzili już 2:0.

1:0 Tomasz Wróbel (1), 2:0 Carlos Costly (29), 3:0 Jacek Popek (80-karny).

- PGE GKS Bełchatów: Maciej Małkowski, Grzegorz Fonfara. Polonia Warszawa: Marek Sokołowski, Łukasz Trałka.

Hubert Siejewicz (Białystok). Widzów 1 500.

Łukasz Sapela - Jakub Tosik, Dariusz Pietrasiak, Mate Lacić, Jacek Popek (81. Grzegorz Fonfara) - Tomasz Wróbel, Patryk Rachwał, Janusz Gol, Maciej Małkowski (78. Dawid Nowak) - Carlos Costly, Maciej Korzym (86. Krzysztof Janus).

Sebastian Przyrowski - Daniel Kokosiński (46. Filip Ivanovski), Piotr Dziewicki, Łukasz Skrzyński, Błażej Telichowski - Tamas Kulcsar (77. Jacek Kosmalski), Marek Sokołowski, Łukasz Trałka, Marcelo Sarvas, Adrian Mierzejewski - Milan Nikolić (71. Michał Chałbiński).

Piłkarze PGE GKS Bełchatów przerwali złą passę w pojedynkach z warszawską Polonią, z którą do soboty w sześciu meczach ekstraklasy zdobyli zaledwie jeden punkt. Bolesne były zwłaszcza dwie porażki z ubiegłego sezonu, w którym PGE GKS przegrał z Polonią walkę o prawo występu w Lidze Europejskiej. W sobotę na własnym stadionie bełchatowianie bez problemów triumfowali 3:0, odnosząc czwarte z rzędu zwycięstwo w bieżących rozgrywkach.

Gospodarze do objęcia prowadzenia potrzebowali niespełna 30 sekund. Pierwszą akcję celną główką zakończył Tomasz Wróbel. Czternaście minut później pomocnik PGE GKS mógł zdobyć drugiego gola, jednak piłka odbiła się od poprzeczki.

Szczęście nie dopisało również Januszowi Golowi, który w 28. minucie trafił w słupek. Po tej akcji goście mogli wyrównać, ale po szybkim kontrataku Tamas Kulcsar przegrał pojedynek z Łukaszem Sapelą. Chwilę później było 2:0 dla PGE GKS. Tym razem po dośrodkowaniu Macieja Małkowskiego piłkę do siatki głową skierował Carlo Costly, który w wyjściowym składzie bełchatowian zastąpił Mariusza Ujka.

W drugiej połowie kontaktową bramkę mógł zdobyć Kulcsar, jednak w 64 minucie po raz drugi w tym meczu po jego uderzeniu skutecznie interweniował Sapela. Bramkarz PGE GKS nie dał się również pokonać Adrianowi Mierzejewskiemu, odbijając piłkę po silnym strzale pomocnika Polonii w 83 minucie.

W tym momencie goście przegrywali już 0:3. W 80. minucie trzecią bramkę z rzutu karnego podyktowanego za zagranie ręką w "szesnastce" uzyskał Jacek Popek, który kilkanaście minut wcześniej z powodu urazu kolana miał opuścić boisko. Kontuzja pogłębiła się po strzale z "jedenastki", po którym Popek upadł na murawę. Chwilę później opuścił boisko.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj