Mocne otwarcie Piasta
Oba zespoły przystępowały do spotkania po udanych występach wyjazdowych. GKS Katowice w poprzedniej kolejce wygrał w Zabrzu z Górnikiem 3:2, przerywając serię spotkań bez zwycięstwa na obcym terenie. Bohaterem katowiczan był wówczas Ilja Szkurin, autor wszystkich trzech bramek.
Piast także przywiózł komplet punktów z wyjazdu, pokonując Motor Lublin 2:0. Gliwiczanie skutecznie zatrzymali wtedy Karola Czubaka, a w piątkowy wieczór równie dobrze poradzili sobie z ofensywą GKS.
Gospodarze rozpoczęli derby bardzo agresywnie i już w 5. minucie objęli prowadzenie. Leandro Sanca, mimo obecności kilku rywali w polu karnym, zdołał znaleźć miejsce do oddania strzału i pokonał Gabriela Kobylaka.
Katowiczanie próbowali odpowiedzieć, ale uderzenia Bartosza Nowaka i Mateusza Kowalczyka nie sprawiły większych problemów Domenowi Grilowi.
Rivas podwyższa przed przerwą
Piast pozostawał stroną groźniejszą. Kobylak musiał interweniować po mocnym strzale Ivana Limy, wybijając piłkę na rzut rożny. Chwilę później nie miał już jednak szans.
Quentin Boisgard precyzyjnie dośrodkował z narożnika boiska, a Juande Rivas najwyżej wyskoczył w polu karnym i strzałem głową w 35. minucie podwyższył prowadzenie gospodarzy na 2:0.
W doliczonym czasie pierwszej części spotkania GKS próbował zmniejszyć straty, lecz strzały Emana Markovicia i Mateusza Wdowiaka były niecelne.
W przerwie spotkania na murawie uhonorowano przedstawicieli służb medycznych, którzy podczas niedawnego meczu Piasta z Legią Warszawa przez kilkadziesiąt minut prowadzili akcję reanimacyjną kibica, który zasłabł na trybunach.
GKS bez sposobu na defensywę gospodarzy
Na trybunach w Gliwicach pojawiło się 1150 sympatyków GKS, jednak druga połowa nie przyniosła oczekiwanej przez nich odmiany. Nadal to Piast kontrolował wydarzenia na boisku.
Już w 48. minucie bliski zdobycia trzeciego gola był Hugo Vallejo. Później znakomitej okazji nie wykorzystał Ivan Lima, który w sytuacji sam na sam z Kobylakiem posłał piłkę obok bramki.
Goście mieli duże problemy z przedostaniem się przez dobrze zorganizowaną defensywę gliwiczan. Szkurin uderzał niecelnie, natomiast ze strzałami Marcina Wasielewskiego i Bartosza Nowaka skutecznie poradził sobie Gril.
Vallejo przypieczętował zwycięstwo
W 85. minucie Piast postawił kropkę nad „i”. Hugo Vallejo zdecydował się na uderzenie zza pola karnego i efektownym strzałem w okienko nie dał Kobylakowi żadnych szans.
Gliwiczanie zwyciężyli 3:0, potwierdzając bardzo dobrą dyspozycję w defensywie i skutecznie neutralizując najgroźniejszych zawodników rywala.
Piast Gliwice – GKS Katowice 3:0 (2:0)
Bramki: Leandro Sanca 5, Juande Rivas 35, Hugo Vallejo 85.
Żółte kartki: Piast – Jakub Łabojko, Quentin Boisgard; GKS – Mateusz Wdowiak, Eman Markovic, Mateusz Kowalczyk, Erik Jirka, Lukas Klemenz, Alan Czerwiński.
Sędzia: Daniel Stefański (Bydgoszcz).
Widzów: 6705.
Piast Gliwice: Domen Gril – Emmanuel Twumasi, Juande Rivas, Jakub Czerwiński, Jakub Lewicki – Ivan Lima, Jakub Łabojko, Quentin Boisgard, Hugo Vallejo – Samuel Ntamack, Leandro Sanca.
GKS Katowice: Gabriel Kobylak – Lukas Klemenz, Arkadiusz Jędrych, Pau Resta – Erik Jirka, Bartosz Wolski, Mateusz Kowalczyk, Mateusz Wdowiak – Eman Markovic, Ilja Szkurin, Bartosz Nowak.
