Debiut Carvera i skuteczny początek Radomiaka
Spotkanie z Motorem Lublin było pierwszym meczem Johna Carvera w roli szkoleniowca Radomiaka. Anglik, który w poprzednim sezonie prowadził Lechię Gdańsk, został już trzecim trenerem radomskiej drużyny w bieżących rozgrywkach. Sezon rozpoczął Tomasz Kaczmarek, który we wrześniu przeniósł się do Rakowa Częstochowa. Następnie zespół przejął Rafał Grzyb, a teraz stery powierzono Carverowi.
Początek spotkania nie przyniósł wielu dogodnych sytuacji. Gra koncentrowała się głównie w środku pola, gdzie nie brakowało twardej walki i ostrych starć. Nieco lepsze wrażenie sprawiali goście, którzy jako pierwsi poważnie zagrozili bramce rywali. Kamil Lukoszek zdecydował się na uderzenie zza pola karnego, jednak Filip Majchrowicz popisał się efektowną interwencją, odbijając piłkę na rzut rożny.
Radomiak długo nie potrafił odpowiedzieć, ale pierwszy celny strzał gospodarzy od razu przyniósł prowadzenie. W 24. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłka niespodziewanie minęła kilku zawodników i trafiła pod nogi Filipa Koperskiego. Obrońca z bliskiej odległości skierował ją do siatki, otwierając wynik spotkania.
Motor błyskawicznie ruszył do odrabiania strat. Bliski wyrównania był Filip Luberecki, ale ponownie znakomicie spisał się Majchrowicz. Z każdą minutą przewaga gości rosła, jednak Radomiak skutecznie rozbijał kolejne akcje przeciwników. Do przerwy gospodarze utrzymali jednobramkowe prowadzenie.
Motor odwrócił losy meczu. Kapitalny strzał N’Diaye i gol z karnego
Po zmianie stron obraz gry początkowo nie uległ zmianie. Motor częściej utrzymywał się przy piłce i szukał sposobu na sforsowanie defensywy Radomiaka. Goście zaczęli jednak odważniej próbować strzałów z dystansu, co szybko przyniosło efekt.
W 53. minucie po przechwycie w środkowej strefie boiska piłka trafiła do Mbaye N’Diaye. Zawodnik Motoru miał sporo miejsca przed polem karnym i zdecydował się na mocne uderzenie. Strzał był na tyle precyzyjny, że Majchrowicz nie miał szans na skuteczną interwencję. Na tablicy wyników pojawił się remis 1:1.
Stracona bramka zmusiła Radomiaka do odważniejszej gry ofensywnej, ale to przyjezdni nadal stwarzali większe zagrożenie. W 70. minucie doszło do kluczowej sytuacji w polu karnym gospodarzy. Roberto Alves nadepnął na stopę Karola Czubaka, a sędzia Tomasz Kwiatkowski wskazał na jedenasty metr.
Do rzutu karnego podszedł sam poszkodowany i pewnym uderzeniem pokonał bramkarza Radomiaka. Motor wyszedł na prowadzenie 2:1, odwracając losy spotkania.
Kingue przywrócił nadzieję gospodarzom
Po utracie drugiego gola Radomiak nie miał już nic do stracenia. Gospodarze zdecydowanie ruszyli do ataku, przejmując inicjatywę i zmuszając rywali do głębokiej defensywy.
Motor nastawił się na kontrataki i mógł podwyższyć prowadzenie. Znakomitą okazję miał Fabio Ronaldo, jednak przegrał pojedynek sam na sam z Filipem Majchrowiczem.
Radomianie konsekwentnie naciskali, momentami zamykając gości w ich własnym polu karnym. Kolejne dośrodkowania w końcu przyniosły efekt. W 80. minucie Steve Kingue świetnie złożył się do strzału głową i skierował piłkę do siatki, doprowadzając do wyrównania 2:2.
Gol obrońcy Radomiaka sprawił, że końcówka meczu zapowiadała się niezwykle emocjonująco. Oba zespoły ruszyły po zwycięstwo, nie zamierzając zadowalać się podziałem punktów.
Simon bohaterem Motoru! Decydujący cios w 92. minucie
Kiedy wydawało się, że spotkanie zakończy się remisem, Motor zadał decydujący cios. W drugiej minucie doliczonego czasu gry goście wykonywali rzut rożny. Piłka dotarła do ustawionego przy dalszym słupku Christophera Simona, który skutecznym uderzeniem głową pokonał Majchrowicza.
Gol na 3:2 wywołał ogromną radość w szeregach lubelskiej drużyny. Radomiak nie zdołał już odpowiedzieć i komplet punktów pojechał do Lublina.
Dla Motoru było to pierwsze wyjazdowe zwycięstwo w sezonie, odniesione po niezwykle emocjonującym spotkaniu. Z kolei sytuacja Radomiaka staje się coraz trudniejsza. Radomianie ponieśli trzecią porażkę z rzędu i znaleźli się w strefie spadkowej. John Carver ma więc przed sobą sporo pracy, jeśli chce szybko odmienić losy drużyny.
Radomiak Radom – Motor Lublin 2:3 (1:0)
Bramki: 1:0 Filip Koperski (24.), 1:1 Mbaye N’Diaye (53.), 1:2 Karol Czubak (70., rzut karny), 2:2 Steve Kingue (80.), 2:3 Christopher Simon (90+2.).
Żółte kartki: Radomiak – Christos Donis; Motor – Christopher Simon, Kamil Lukoszek, Bartosz Bereszyński, Makan Aiko, Marek Bartos.
Sędzia: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa).
Widzów: 8008.
Radomiak Radom: Filip Majchrowicz – Kryspin Szcześniak, Steve Kingue, Filip Koperski, Jan Grzesik – Ronaldo Lumungo (83. Manu), Christos Donis, Roberto Alves (73. Ibrahima Camara), Rafał Wolski (61. Abdoul Tabsoba), Elves Balde (46. Luquinhas) – Fernand Goure (61. Guilherme Luiz).
Motor Lublin: Gasper Tratnik – Kamil Lukoszek, Bartosz Bereszyński (61. Marek Bartos), Tin Plavotić, Filip Luberecki – Mbaye N’Diaye, Yacine Bourhane (87. Paskal Meyer), Rony Lopes (77. Mateusz Łęgowski), Christopher Simon, Makan Aiko (61. Fabio Ronaldo) – Karol Czubak.
