Górnik i Piast w dobrych nastrojach przed derbami
Oba zespoły udanie wróciły do ligowej rywalizacji po trzytygodniowej przerwie reprezentacyjnej. Górnik Zabrze pokonał na wyjeździe Jagiellonię Białystok 3:1, natomiast Piast Gliwice, prowadzony przez Daniela Myśliwca, wygrał przed własną publicznością z Widzewem Łódź 2:1.
Zabrzanie przystąpią do derbowego starcia jako lider tabeli, mając na koncie 25 punktów zdobytych w dziesięciu spotkaniach. Mimo imponującego początku rozgrywek w drużynie nikt nie zamierza popadać w samozadowolenie.
– W futbolu wszystko zmienia się bardzo szybko. Trzeba starać się wygrać każde spotkanie. Piast podejmuje ryzyko, gra agresywnie, ale mamy jakość w naszej szatni – podkreśla Sondre Liseth, który zdobył jedną z bramek w meczu z Jagiellonią.
Norweski napastnik zaznacza, że po zaledwie dziesięciu kolejkach jest jeszcze zdecydowanie za wcześnie na daleko idące oceny całego sezonu.
Ondrej Zmrzly: Chcemy sprawić radość kibicom
O szczególnym znaczeniu niedzielnego spotkania mówi również czeski obrońca Górnika Ondrej Zmrzly. Piłkarz doskonale zdaje sobie sprawę, jak ważne dla sympatyków obu drużyn są derby.
– Wiem, że to bardzo ważne spotkanie dla kibiców. Dla nas również. Zagramy po długiej przerwie na swoim stadionie i chcemy fanom sprawić radość, zdobyć ważne trzy punkty w derbach – zapowiada.
Zdaniem Czecha pozycja lidera sprawia, że przeciwnicy przystępują do meczów z Górnikiem szczególnie zmotywowani. Nie jest to jednak dla zabrzan nowość. Już w poprzednim sezonie, zakończonym zdobyciem Pucharu Polski i wicemistrzostwa kraju, rywale byli dobrze przygotowani do konfrontacji z zespołem z Zabrza.
– Wiemy, że jesteśmy liderem, chcemy wygrywać każdy mecz, bo wtedy zostaniemy w górze tabeli. Zawsze znajdziemy jakąś drogę do zwycięstwa – przekonuje Zmrzly.
Przerwa reprezentacyjna nie wybiła Górnika z rytmu
W trakcie ostatniej przerwy aż dziewięciu zawodników Górnika wyjechało na zgrupowania reprezentacji narodowych. Mimo to zabrzanie po powrocie do ligowej rywalizacji zaprezentowali się bardzo dobrze.
Wśród powołanych znalazł się Ondrej Zmrzly, który wystąpił w spotkaniach Czech z Chorwacją i Anglią w Lidze Narodów. Co ciekawe, informacja o powołaniu dotarła do niego podczas rodzinnego wypoczynku.
– Nie miałem żadnych obaw, jak zagramy po tej przerwie. Ja dostałem powołanie, kiedy miałem za sobą już trzy wolne dni. Byłem z żoną i córką w Pradze, kiedy zadzwonił kierownik reprezentacji z pytaniem, czy mogę przyjechać na zgrupowanie. Oczywiście, byłem bardzo szczęśliwy – wspomina obrońca.
Czeski zawodnik z uśmiechem odniósł się również do ubiegłorocznych sukcesów Górnika, w których znaczący udział mieli piłkarze z jego ojczyzny.
– Z pięcioma czeskimi piłkarzami wywalczyliśmy puchar i wicemistrzostwo. Może to taki talizman na Śląsku, że trzeba mieć Czecha w składzie – żartuje Zmrzly.
Michal Gasparik ostrzega przed Piastem. „Spodziewam się ciężkiego meczu”
Choć Górnik przystąpi do derbów w roli faworyta, trener Michal Gasparik nie zamierza lekceważyć zespołu z Gliwic. Szkoleniowiec lidera Ekstraklasy docenia styl gry rywala i podkreśla, że jego drużynę czeka wymagające spotkanie.
– Piast gra dobrze, ma pomysł, wie, czego chce, potrafi się utrzymać przy piłce, jego ofensywni zawodnicy są w wysokiej formie. Ma też ciekawego trenera i pokazuje jakość na boisku. Spodziewam się ciężkiego meczu, ale spróbujemy naciskać na przeciwnika, by grać tak, jak my chcemy. Znów będzie „sold out” i postaramy się pokazać naszą jakość – zapowiada Gasparik.
Trener przyznaje jednocześnie, że kilku jego podopiecznych zmaga się z drobnymi problemami zdrowotnymi. Nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji dotyczącej wyjściowej jedenastki.
– Czy zostawić wyjściową jedenastkę, która wygrała w Białymstoku, czy zmieniać? Na razie nie mam jeszcze w głowie składu – przyznaje szkoleniowiec.
Dwa mecze z Piastem w ciągu tygodnia. Liga priorytetem dla Górnika
Niedzielne derby będą pierwszą z dwóch konfrontacji Górnika z Piastem w krótkim odstępie czasu. Już tydzień później oba zespoły ponownie staną naprzeciw siebie, tym razem w 1/16 finału Pucharu Polski.
Gasparik zapowiada, że na pucharowe spotkanie przygotuje nieco inną strategię. Teraz najważniejsza jest jednak walka o ligowe punkty.
– Na ten drugi mecz mam nieco inną strategię. Potrzebujemy punktów w lidze i nie możemy kalkulować – podkreśla trener zabrzan.
Szkoleniowiec ma świadomość, że utrzymanie dotychczasowego tempa zdobywania punktów będzie bardzo trudne. Górnik może pochwalić się średnią aż 2,5 punktu na mecz, ale trener zachowuje ostrożność w ocenie możliwości zespołu.
– Fajnie, że mamy taki początek, ale też wiemy, że niełatwo utrzymać dłużej średnią 2,5 punktu na spotkanie. Może przyjść jakiś kryzys, ale wierzę w naszą stabilność i w to, że będziemy się trzymać czołówki. Jednak inni też mogą tak powiedzieć – zaznacza.
