Sytuacja finansowa Legii od dawna nie należy do najlepszych. Klub przez ostatnie miesiące starał się ciąć koszty i oszczędzać. W letnim okienku transferowym w kasie nie było pieniędzy na spektakularne transfery.
Mioduski tanio nie sprzedał akcji Legii
Być może sytuacja zmieni się w czasie przerwy zimowej w rozgrywkach. Legia dostała potężny zastrzyk finansowy. Stało się tak, bo właściciel klubu zdecydował się na sprzedaż części udziałów.
40 proc akcji nabył amerykański przedsiębiorca i inwestor o polskich korzeniach. Gorzynski zapłacił za nie 50 mln euro. Nowy współwłaściciel Legii w niedzielę z trybun stadionu przy Łazienkowskiej na żywo oglądał ligowy pojedynek z Wisłą Kraków.
Michael Gorzynski, widząc z trybun grę drużyny i tę całą otoczkę, zachwycił się Legią. W poniedziałek spotkał się z pracownikami kolejnych działów, był w LTC. Odbył też rozmowę z Markiem Papszunem i Fredim Bobiciem. Kiedy jego nazwisko zostało ujawnione, była informacja, że ma wnieść do Legii 50 mln euro. I ta kwota się zgadza - za tyle kupił akcje Legii. Część tych kwot powinna być widoczna niedługo w KRS-ie. Czas pokaże, jaki to będzie miało wpływ na zimowe okienko Legii - powiedział Tomasz Włodarczyk z serwisu "Meczyki.pl".
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
