Dziennik.pl logo

Mioduski sprzedał akcje Legii Warszawa. Tyle na nich zarobił

dzisiaj, 12:55
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Mioduski sprzedał akcje Legii Warszawa. Tyle na nich zarobił
Mioduski sprzedał akcje Legii Warszawa. Tyle na nich zarobił/Shutterstock
Właściciel Legii Warszawa Dariusz Mioduski sprzedał 40 proc. akcji klubu. Nabył je Michael Gorzynski, który objął stanowisko Przewodniczącego Rady Nadzorczej drużyny z Łazienkowskiej. Media podały kwotę transakcji.

Sytuacja finansowa Legii od dawna nie należy do najlepszych. Klub przez ostatnie miesiące starał się ciąć koszty i oszczędzać. W letnim okienku transferowym w kasie nie było pieniędzy na spektakularne transfery.

Mioduski tanio nie sprzedał akcji Legii

Być może sytuacja zmieni się w czasie przerwy zimowej w rozgrywkach. Legia dostała potężny zastrzyk finansowy. Stało się tak, bo właściciel klubu zdecydował się na sprzedaż części udziałów.

40 proc akcji nabył amerykański przedsiębiorca i inwestor o polskich korzeniach. Gorzynski zapłacił za nie 50 mln euro. Nowy współwłaściciel Legii w niedzielę z trybun stadionu przy Łazienkowskiej na żywo oglądał ligowy pojedynek z Wisłą Kraków.

Michael Gorzynski, widząc z trybun grę drużyny i tę całą otoczkę, zachwycił się Legią. W poniedziałek spotkał się z pracownikami kolejnych działów, był w LTC. Odbył też rozmowę z Markiem Papszunem i Fredim Bobiciem. Kiedy jego nazwisko zostało ujawnione, była informacja, że ma wnieść do Legii 50 mln euro. I ta kwota się zgadza - za tyle kupił akcje Legii. Część tych kwot powinna być widoczna niedługo w KRS-ie. Czas pokaże, jaki to będzie miało wpływ na zimowe okienko Legii - powiedział Tomasz Włodarczyk z serwisu "Meczyki.pl".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraVinicius Junior rozstał się z narzeczoną. Od zaręczyn minął zaledwie miesiąc »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj