Dziennik Gazeta Prawana logo

Piłkarze wolą Polskę od południowego słońca

13 lipca 2010, 07:31
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Żurawski pokonał Kowalewskiego
Żurawski pokonał Kowalewskiego/Inne
Polska ekstraklasa piłkarska zyskuje na atrakcyjności. Jeszcze nigdy tak wielu bardzo znanych graczy nie zdecydowało się na powrót nad Wisłę z emigracji. Wolą spędzić piłkarską emeryturę, grając w lidze, w której wyrośli, niż w przeciętnym zagranicznym klubie.

Jeszcze do niedawna znani polscy piłkarze po trzydziestce szukali pracy w klubach w takich krajach jak Cypr, Austria, Szwajcaria czy Grecja. Teraz już im się to nie opłaca. Pensje w czołowych polskich klubach są wyższe niż w klubach z tamtych krajów. Ba, pod względem zarobków biją na głowę także średniaków z Portugalii, a nawet Holandii.

Lista byłych reprezentantów, którzy tego lata postanowili wrócić do polskiej ligi, jest imponująca. Maciej Żurawski po pięciu latach występów w Celticu Glasgow, Larisie i Omonii Nikozja zagra znowu w Wiśle Kraków. W jej barwach był kilka razy piłkarzem sezonu. Artur Wichniarek na saksach w Arminii Bielefeld i Hercie Berlin był 11 lat. Teraz zagra w Lechu Poznań. Jeszcze dłużej za granicą grał Marcin Żewłakow. Po 12 latach występów m.in. w Beveren, Mouscron, Metz i APOEL-u Nikozja wraca do Polonii Warszawa. Rekordzistą jest jednak nowy piłkarz Cracovii Arkadiusz Radomski. Poza Polską grał 16 lat – w Veendam, Heerenveen, Austrii Wiedeń i NEC Nijmegen.

Polska żyje futbolem

Do kraju wracają też Rafał Grzelak – zagra w Widzewie Łódź po czterech latach gry dla Boavisty Porto, Skody Xanthi i Steauy Bukareszt. W tym samym rumuńskim klubie przez trzy lata występował Paweł Golański, który wraca do Korony Kielce. Ostatni z byłych kadrowiczów – Przemysław Kaźmierczak – zasili Śląsk Wrocław. Przez cztery lata grał w Boaviście Porto i FC Porto, a także w Derby County i Victorii Setubal.

Żurawski będzie teraz zarabiać ok. 300 tys. euro za sezon. – Pieniądze nie są dla mnie w tej chwili najważniejsze – zastrzega jednak Żurawski. Podobne pieniądze dostanie w Lechu Wichniarek. Duży wpływ na jego decyzję o powrocie miał nowy poznański stadion na 42 tysiące miejsc. – Nie wahałem się nawet chwili. Kiedy patrzę na ten stadion, na którym zasiada najlepsza publiczność w Polsce, mówię sobie: „Dobrze zrobiłeś, wracając”. Miasto oddycha i żyje futbolem, i chcę dać tym ludziom tak wiele radości, jak tylko potrafię – przyznał piłkarz, który w Lechu rozpoczął swoją karierę. Dziś będzie miał szansę na powtórny debiut, bo Kolejorz gra o godzinie 17 pierwszy mecz eliminacji Ligi Mistrzów z azerskim Interem Baku.

Młodzi też wracają

Żurawski i Żewłakow mają po 34 lata, Wichniarek i Radomski po 33. Ich transfery można wytłumaczyć wiekiem. Całkowitą nowością są jednak powroty piłkarzy w sile wieku, takich jak Kaźmierczak, Golański i Grzelak. Wrócili, mimo że za granicą wiodło im się całkiem nieźle. – Mam już 28 lat, z czego ostatnie cztery spędziłem za granicą. Nie żałuję tego czasu, ale teraz chciałbym znowu pograć w Polsce – tłumaczy swoją decyzję o powrocie Grzelak.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj