Dziennik Gazeta Prawana logo

Górnik Zabrze uległ Polonii Warszawa 0:2

6 sierpnia 2010, 22:33
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Górnik spadając wiosną 2009 roku z ekstraklasy, żegnał się z nią przegranym meczem z Polonią u siebie. Gospodarze chcieli tamto przykre wspomnienie zatrzeć. Poloniści - wzmocnieni latem m.in. Arturem Sobiechem i Euzebiuszem Smolarkiem - przyjechali do Zabrza w roli jednego z głównych pretendentów do mistrzostwa. Młody napastnik pozyskany tydzień wcześniej z chorzowskiego Ruchu za milion euro wyszedł w podstawowym składzie, "Ebiemu" przypadła rola rezerwowego.

Bramki: 0:1 Artur Sobiech (17-głową), 0:2 Adrian Mierzejewski (69).

Żółta kartka - Górnik Zabrze: Mariusz Przybylski. Polonia Warszawa: Bruno.

Sędzia: Adam Lyczmański (Bydgoszcz). Widzów 9 000.

Górnik Zabrze: Sebastian Nowak - Michał Bemben (67. Adam Danch), Adam Banaś, Mariusz Jop, Mariusz Magiera - Grzegorz Bonin, Mariusz Przybylski, Aleksander Kwiek, Daniel Sikorski (61. Maciej Bębenek) - Tomasz Zahorski, Adrian Świątek (73. Tomasz Chałas).

Polonia Warszawa: Sebastian Przyrowski - Radek Mynar, Dariusz Pietrasiak, Łukasz Skrzyński, Tomasz Brzyski - Adrian Mierzejewski (75. Euzebiusz Smolarek), Łukasz Trałka, Andreu Guerao Mayoral (60. Patryk Rachwał), Marcelo Sarvas, Bruno - Artur Sobiech (46. Daniel Gołębiewski).

Goście zdecydowanie lepiej zaczęli spotkanie. Przeważali, grali spokojniej, częściej mieli piłkę i po 17. minutach cieszyli się z prowadzenia. Artur Sobiech z bliska wykorzystał dogranie Łukasza Trałki i gapiostwo zabrzańskich obrońców w polu karnym. Piłkarze Górnika potrzebowali czasu, by wejsć na "właściwe obroty". W miarę upływu minut coraz częściej budowali akcje ofensywne i trzykrotnie zagrozili bramce rywali. Najlepszą sytuację zmarnował w 41. minucie Grzegorz Bonin - nie dał rady bramkarzowi Polonii w pojedynku sam na sam.

Rozśpiewani kibice gospodarzy oczekiwali szybkiego wyrównania. Bliski spełnienia tych marzeń był pięć minut po przerwie Adam Banaś, ale jego strzał głową obronił Sebastian Przyrowski. Wynik się zmienił w 69. minucie, tyle, że gola zdobyli warszawianie. Rozmontowali obronę zabrzan, Adrian Mierzejewski minął bramkarza i trafił do siatki. Poloniści utrzymali do końca korzystny dla siebie wynik, a wydarzeniami ostatniego kwadransa meczu był debiut w polskiej lidze Euzebiusza Smolarka oraz fatalne "pudło" zabrzańskiego pomocnika Mariusza Przybylskiego z 10. metrów.

Po meczu powiedzieli:

Trener Polonii Jose Maria Bakero: "Mecze inauguracyjne są zawsze trudne. Zagraliśmy bardzo dobrze pierwsze 25 minut, strzeliliśmy gola, mogliśmy podwyższyć rezultat. Później jednak Górnik sprawił nam wiele problemów. W piłce nożnej potrzebne jest też szczęście". Komentując występ nowych swoich zawodników Artura Sobieta i Euzebiusza Smalarka dodał: "Sobiech jest lepiej przygotowany ponieważ grał w spotkaniach LE w barwach Ruchu, a Smolarka czekają jeszcze indywidualne treningi".

Trener Górnika Adam Nawałka: "Nie wyszła nam ta inauguracja sezonu, ale głów nie będziemy absolutnie spuszczać. To dopiero pierwszy mecz, musimy się teraz przygotować do kolejnych, aby zagrać w nich skuteczniej. Polonia wygrała dziś zasłużenie. My zbyt łatwo straciliśmy bramki i popełniliśmy zbyt proste błędy". 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj