Dziennik Gazeta Prawana logo

Przytyłeś? Płać! Tak kluby karzą piłkarzy za nadwagę

11 stycznia 2011, 17:04
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Piłkarze Górnika Zabrze rozpoczęli przygotowania do rundy wiosennej ekstraklasy. Przed zajęciami wszyscy, łącznie z trenerami, zostali zważeni. Kary - po tysiąc złotych za każdy kilogram nadwagi - nie zapłacił nikt. A jak będzie w Legii, gdzie kara jest dziesięć razy wyższa?

W grudniu wszyscy zawodnicy Legii otrzymali indywidualny limit wagowy, którego nie można przekroczyć. W poprzednich latach nie było pod tym względem większych problemów - z wyjątkiem Dicksona Choto i Takesure Chinyamy. Latem ten pierwszy decyzją Skorży najpierw musiał dojść do odpowiedniej wagi, a dopiero później dołączył do drużyny - pisze "Przegląd Sportowy".

W klubie kary za nadwagę są drakońskie - za każde nadprogramowe 100 gramów aż tysiąc złotych. O stan swojego konta nie obawia się Marcin Komorowski. "Jakoś zawsze tak jest, że wracam z urlopu z niedowagą. Teraz też wróci trochę obywatela mniej" - śmieje się w rozmowie z "Przeglądem Sportowym".

Bez kar obyło się w Górniku Zabrze. "Wszyscy są +napompowani+ i głodni gry. Zaczynamy od testów, ale szybko przejdziemy do zajęć z piłką, bo przecież nie startujemy od zera. Każdy z zawodników miał na grudzień własną +rozpiskę+ zajęć. Jestem zadowolony, że nikt nie zmienił wagi. Spodziewałem się tego po profesjonalistach" - powiedział po inauguracyjnym treningu szkoleniowiec zabrzan Adam Nawałka.

Wciąż nie jest jasne, jak długo zostanie w klubie pomocnik Grzegorz Bonin, któremu w czerwcu kończy się umowa z Górnikiem. "Podchodzę do sprawy bez emocji. Rozmawiałem z nim na temat najbliższych miesięcy, bo to mnie najbardziej interesuje. Zawodnik chce zostać ale... trzeba być czujnym" - dodał Nawałka.

Wrócił do zajęć Piotr Gierczak, który podczas wrześniowego treningu złamał nogę. "Biegał normalnie, na 100 procent, ale zobaczymy, jak będzie się prezentował w rywalizacji na boisku" - stwierdził szkoleniowiec.

Wśród 31 uczestników zajęć zabrakło kontuzjowanego Michała Jonczyka. Pojawił się za to nowy nabytek klubu - 20-letni napastnik Mateusz Zachara, który przyszedł z drugoligowego Rakowa Częstochowa. "Pewnie, że chciałbym się przebić do składu Górnika już wiosną. Czy to się uda - nie wiem. Czekam na treningi z piłką, bo wtedy można pokazać, co się potrafi" - stwierdził zawodnik.

"Jesień w naszym wykonaniu była niezła, co nie znaczy, że spoczniemy na laurach. Jesteśmy beniaminkiem i jasne, że przede wszystkim chodzi w tym sezonie o jak najszybsze zapewnienie sobie pozostania w ekstraklasie. Wciąż siedzi nam w głowach spadek do pierwszej ligi. Teraz takich błędów nie popełnimy. Musimy grać lepiej, zwłaszcza na wyjazdach. Jesteśmy młodym, ambitnym zespołem i chcemy grać o jak najwyższe miejsca w tabeli" - powiedział kapitan drużyny Adam Banaś.

W Górniku nie zapowiada się na żadną "ofensywę transferową", chociaż jak zapewniał dyrektor sportowy Andrzej Orzeszek, odbiera mnóstwo telefonów od menadżerów, a w orbicie zainteresowań sztabu trenerskiego jest ponad 30 zawodników.

Piłkarze zimą pojadą na dwa zgrupowania - najpierw do Dzierżoniowa, potem do Turcji, gdzie będą przebywać w dwóch ośrodkach. "Żeby nie było monotonii" - podsumował trener Nawałka.

Kolejna trójka na testach w Cracovii
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Media/PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj