Dziennik Gazeta Prawana logo

Wysokie premie dla piłkarzy drużyny Donalda Tuska

30 lipca 2011, 09:11
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Wysokie premie dla piłkarzy drużyny Donalda Tuska
Newspix
Piłkarze Lechii - którym kibicuje Donald Tusk - mogą zgarnąć wielką kasę! Pod warunkiem, że sięgną po najwyższe laury. Za mistrzostwo Polski biało-zieloni mają obiecaną od klubu premię w wysokości 4 milionów złotych. Za wywalczenie pucharu kolejne 1,5 miliona złotych. Ale to nie wszystko. Gdański klub oficjalnie poinformował, że piłkarze za każdy wygrany mecz otrzymają 150 tysięcy, a za remis 40 tysięcy złotych.

Piłkarze gdańskiego klubu mają o co grać. Sześćdziesiąt procent obiecanych premii za zwycięstwa i remisy od razu trafi do ich kieszeni. Kolejne dwadzieścia procent zostanie wypłacone im wtedy, gdy Lechia zajmie na koniec sezonu czwarte, piąte lub szóste miejsce. Lokata w pierwszej trójce oznaczać będzie wypłatę pozostałych 40 procent. Zakładając, że do lokaty na podium potrzeba około 60 punktów, łatwo policzyć, że np. przy osiemnastu zwycięstwach i sześciu remisach do kieszeni zawodników trafią dodatkowo blisko trzy miliony złotych. A gdyby udało im się zdobyć tytuł, zarobiliby okrągłą w sumie aż siedem milionów złotych!

To jeszcze nie wszystko. Lechiści mogą zarobić jeszcze więcej jeśli uda im się wywalczyć pucharu Polski oraz przyciągnąć opłacalną dla klubu liczbę kibiców na PGE Arenę. Za toteż przewidziano dla piłkarzy ekstra premię w nieznanej jednak wysokości. Na pewno jednak opłaci się im się grać tak, żeby jak najwięcej fanów zasiadało na trybunach stadionu w Letnicy.
Wysokie premie dla Lechii mają być wystarczającą motywacją, by walczyć o europejskie puchary. "Chcemy się tam dostać poprzez ligę bądź krajowy puchar. Zawsze mierzymy wysoko" - podkreśla prezes klubu Maciej Turnowiecki. Cele są więc wysokie, ale trzeba też pamiętać, że w ostatnich dwóch sezonach też stawiano przed drużyną pewne zadania, na pewno mniej wymagające, ale trenerowi Tomaszowi Kafarskiemu nie udało się ich zrealizować, choć były na wyciągnięcie ręki. Do trzech razy sztuka?

>>>Czytaj także: Znów masa powrotów do Polski

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło fakt.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj