Na początku nowego sezonu regularnością w zdobywaniu goli imponują także inni zawodnicy - cztery trafienia ma jeden z najstarszych ligowych snajperów 37-letni Tomasz Frankowski (Jagiellonia Białystok), a trzy Brazylijczyk Bruno Coutinho (Polonia Warszawa). W każdym z dwóch spotkań na listę strzelców Legii Warszawa (z powodu ulewy nie odbyła się konfrontacja z KGHM Zagłębiem Lubin) wpisywał się Serb Miroslav Radović.

Reklama

Ale i tak wszystkich skutecznością przebija Artjom Rudnevs (Lech Poznań). Łotysz zanotował już dwa hat-tricki, obydwa w... Bełchatowie. Najpierw trzy razy pokonał bramkarza ŁKS (łodzianie grają w roli gospodarza na stadionie PGE GKS), a w poniedziałek w zaledwie 11 minut skompletował tyle samo trafień w potyczce z bełchatowianami.

W czwartej serii T-Mobile Ekstraklasy dojdzie do trzech bezpośrednich gier z udziałem niepokonanych drużyn. Najciekawiej zapowiada się potyczka w Kielcach, gdzie Korona zmierzy się z Wisłą, opromienioną zwycięstwem nad Apoelem Nikozja 1:0 w ostatniej, czwartej rundzie kwalifikacji Ligi Mistrzów. Przeciwko mistrzowi Cypru najskuteczniejszy jak dotąd w krakowskiej ekipie Biton nie wystąpił; trener Białej Gwiazdy Robert Maaskant postawił na bułgarskiego napastnika Cwetana Genkowa. Prawdopodobnie w sobotę role się odwrócą i Izraelczyk pojawi się na boisku.

Po trzech remisach z rzędu Widzew Łódź spotka się u siebie z Polonią Warszawa. Gospodarze strzelili na razie tylko dwa gole, w tym jednego z akcji. Lepiej pod tym względem prezentują się "Czarne Koszule", które miejsce na czele ligi dzielą z Lechem i Śląskiem Wrocław - wszystkie zgromadziły po 7 punktów. Regularnie do siatki rywali trafia natomiast Bruno, wcześniej grający w polskiej lidze w barwach Jagiellonii.

Porażki nie doznały jeszcze uczestnicy ostatniej fazy eliminacji Ligi Europejskiej - trzeci zespół poprzedniego sezonu Legia i wicemistrz Polski Śląsk (mecz w niedzielę przy Łazienkowskiej). Obie jedenastki udanie rozpoczęły krajowe rozgrywki, równie dobrze spisują się na międzynarodowej arenie. W czwartek (18 sierpnia) rozegrają pierwsze mecze, których stawką będzie awans do rundy grupowej - Legia podejmuje o godz. 18.00 Spartaka Moskwa, a Śląsk gra u siebie o 20.00 z Rapidem Bukareszt.

W najgorszej sytuacji jest ŁKS, który jako jedyny ma zero punktów, a także fatalny bilans bramkowy 0-11. Beniaminek z Łodzi ma szansę opuścić ostatnie miejsce, gdyż zagra w Gdańsku na PGE Arenie z Lechią, której dorobek też jest bardzo skromny - remis z Cracovią i dwie porażki.

Program 4. kolejki:

19 sierpnia, piątek: KGHM Zagłębie Lubin - Podbeskidzie Bielsko-Biała (godz. 17.00), Lech Poznań - Ruch Chorzów (20.30)

20 sierpnia, sobota: Górnik Zabrze - PGE GKS Bełchatów (13.30), Widzew Łódź - Polonia Warszawa (15.45), Korona Kielce - Wisła Kraków (18.00)

21 sierpnia, niedziela: Jagiellonia Białystok - Cracovia Kraków (14.30), Legia Warszawa - Śląsk Wrocław (17.00)

22 sierpnia, poniedziałek: Lechia Gdańsk - ŁKS Łódź (18.30)