Cracovia Kraków - Lech Poznań 0:3 (0:1)

Reklama

Bramki: 0:1 Rafał Murawski (4), 0:2 Artjom Rudniew (48-głową), 0:3 Artjom Rudniew (83).

Sędzia: Sebastian Jarzębak (Bytom). Widzów 10 198.

Cracovia Kraków: Szymon Gąsiński - Andraz Struna, Mateusz Żytko, Milos Kosanovic, Bojan Puzigaca - Aleksejs Visnakovs, Mateusz Bartczak, Saidi Ntibazonkiza, Arkadiusz Radomski (77. Sławomir Szeliga), Tamir Cahalon (67. Bartłomiej Dudzic) - Koen van der Biezen (58. Andrzej Niedzielan).

Lech Poznań: Krzysztof Kotorowski - Grzegorz Wojtkowiak, Hubert Wołąkiewicz, Marcin Kamiński, Luis Henriquez - Mateusz Możdżeń, Semir Stilic (77. Aleksander Tonew), Dimitrije Injac, Rafał Murawski, Siergiej Kriwiec (68. Kamil Drygas) - Artjom Rudniew (86. Jakub Wilk).

Reklama

Już w 47. sekundzie meczu mogło być 1:0. Aleksejs Visnakovs minął bramkarza Lecha, ale będąc prawie na linii końcowej boiska podał do środka. Żaden z jego kolegów nie był wstanie kopnąć piłki do siatki. Po chwili to Lech objął prowadzenie. Po strzale z ok. 18 metrów Rafała Murawskieego skapilutował Szymon Gąsiński.

Reklama

W 13. minucie mogła być 0:2, ale Rudniew przegrał pojedynek z bramkarzem z Krakowa.

Tuż przed przerwą Semir Stilic świetnie uderzył z rzutu wolnego, ale Gąsiński zdołał odbić piłkę. Był on jednak bezradny w 48. minucie, kiedy Rudniew z bliska uderzył piłkę głową.

Krakowianie najbliżej zdobycia kontaktowego gola byli w 64. minucie, wówczas Krzysztof Kotorowski z trudem odbił piłkę po strzale Saidiego Ntibazonkizy.

Trzeci gol był konsekwencją błędu Mateusza Żytki, ktory na własnej połowie zagrał wprost pod nogi Rudniewa. Napastnik Lecha "objechał" golkipera Cracovii i strzelił do pustej bramki.