Dziennik Gazeta Prawana logo

T-Mobile Ekstraklasa: Bełchatów liczy na bezbłędny mecz sędziego

28 października 2011, 11:17
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
T-Mobile Ekstraklasa: Bełchatów liczy na bezbłędny mecz sędziego
Shutterstock
Piłkarze, trenerzy i działacze PGE GKS Bełchatów mają nadzieję, że Paweł Gil w bezbłędny sposób poprowadzi sobotni mecz z KGHM Zagłębie Lubin. W Bełchatowie mają już bowiem dość sędziowskich pomyłek, które odbierały punkty ich drużynie.

Po jedenastu kolejkach T-Mobile Ekstraklasy PGE GKS z dorobkiem ośmiu punktów zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli. Przed kolejnymi meczami bardziej niż o własną dyspozycję gracze z Bełchatowa boją się jednak o formę arbitrów, którzy będą prowadzili te spotkania.

Osoby związane z bełchatowskim klubem jednym tchem wymieniają mecze tego sezonu, w których błędne, ich zdaniem, decyzje sędziów odbierały im punkty. Przypominają, że podczas spotkań z Lechem Poznań (0:3), Widzewem (0:0), Lechią Gdańsk (0:0) i Jagiellonią Białystok (0:1) arbitrzy nie reagowali m.in. na faule popełniane na zawodnikach PGE GKS w polu karnym rywali. Dodatkowo w tym ostatnim pojedynku uznano przeciwnikom gola zdobytego po spalonym.

"Gdyby nie te pomyłki, to mogliśmy mieć nawet siedem punktów więcej. Dawałoby to nam w tej chwili miejsce w środku, a nie na dole tabeli" - powiedział PAP prezes bełchatowskiego klubu Marcin Szymczyk.

Dodał, że patrząc na katastrofalne błędy sędziów popełniane w wielu meczach ekstraklasy należałoby się poważnie zastanowić nad tym, czy rodzimych arbitrów nie zastąpić sędziami zagranicznymi.

"Jeśli padnie taka propozycja, to ją poprzemy. Najchętniej widziałbym na naszym boiskach arbitrów z Niemiec" - wyjaśnił Szymczyk.

Problemami, jakie PGE GKS ma od dłuższego z sędziami szef klubu próbował już zainteresować władze PZPN. Na razie efekt jest taki, że po raz pierwszy w tym sezonie pojedynek z udziałem bełchatowskich piłkarzy poprowadzi Paweł Gil, jeden z nielicznych polskich arbitrów rozstrzygających również mecze w europejskich pucharach.

W PGE GKS mają nadzieję, że w przeciwieństwie do swoich kolegów 35-letni sędzia z Lublina nie popełni błędów i jego decyzje nie wypaczą wyniku sobotniego spotkania z KGHM Zagłebie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj