Dziennik Gazeta Prawana logo

Legia Warszawa tonie w długach

16 listopada 2011, 09:46
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Radość piłkarzy i kibiców Legii po wygranym meczu
Radość piłkarzy i kibiców Legii po wygranym meczu/Newspix
Dla kibiców Legii Warszawa to mogą być wręcz szokujące informacje. Dzięki szczegółowym sprawozdaniom finansowym z ostatnich lata, "Fakt" poznał prawdziwą sytuację klubu z Łazienkowskiej. Odkąd medialny holding ITI zainwestował w Legię w 2004 roku, na funkcjonowanie klubu wyłożył fortunę. Mało kto mógł się jednak spodziewać, że na koniec 2010 roku zadłużenie wobec koncernu wyniesie prawie 193 miliony złotych! Spłacenie takiej kwoty zajmie Wojskowym z pewnością długie lata.

Właściciel warszawskiego klubu Mariusz Walter jeszcze długo nie odzyska zainwestowanych w Legię środków. Dzięki ogólnodostępnym informacjom, z którymi udało nam się zapoznać, łatwo dostrzec, jak wielkie straty przynosiło mu sponsorowanie Wojskowych w ostatnich latach. Rosnące z sezonu na sezon zobowiązania wobec ITI na koniec 2010 roku sięgnęły astronomicznej kwoty 192 906 796,34 złotych. Tylko w poprzednim roku przy 30 mln zł przychodów, Legia przyniosła ITI 34 923 429,45 zł strat. Biorąc pod uwagę majątek klubu, wynoszący na koniec 2010 roku 47 mln zł, łatwo policzyć, że kapitały własne Legii były wówczas ujemne, na poziomie 163 mln zł.

Wobec tak wysokiego długu, nawet premie od UEFA za awans do 1/16 finału Ligi Europy są kroplą w morzu potrzeb. Fanów Wojskowych nie powinno więc dziwić, że bilety na mecze Legii przy Łazienkowskiej są najdroższe w Polsce, a zarząd klubu musi głowić się, jak za bezcen wzmocnić zespół w zimowym oknie transferowym. Całkiem rozsądne wydaje się także porzucenie pomysłu o wejściu na giełdę, kiedy klub nie jest zdolny nawet do samofinansowania.

Pozytywne wieści są dla kibiców Legii takie, że od tego roku przychody klubu powinny już tylko rosnąć. Wojskowi rozgrywają bowiem swoje mecze na w pełni oddanym do użytku nowoczesnym stadionie, sprzedają luksusowe loże biznesowe, a spotkania warszawskiej drużyny ogląda na żywo coraz więcej widzów. Jedno jest pewne - właściciel klubu do bieżącego funkcjonowania Legii nie będzie dłużej dokładać. Chociaż Legia płaci swoim piłkarzom krocie, a jej budżet należy do najwyższych w ekstraklasie, finansowanie klubu przypomina w tym przypadku studnię bez dna.

>>>Czytaj także: Rozdrapią Widzew zimą

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło fakt.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj