Dziennik Gazeta Prawana logo

Sędziowie byli na podsłuchu. Zobacz taśmy prawdy

14 grudnia 2011, 09:35
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Sędziowie byli na podsłuchu. Zobacz taśmy prawdy
Newspix
"Trafił w piłkę, pomyliłem się, mój błąd!" - krzyknął sędzia Hubert Siejewicz. Ujęcie na twarze piłkarzy Legii Warszawa, szczególnie Miroslava Radovicia - bezcenne. Arbiter się przyznał, jak tu protestować? Chwilę wcześniej Wojciech Kaczmarek, bramkarz Cracovii wszedł ślizgiem w nogi Radovicia, z całym impetem. Murowana czerwona kartka i faul - tak się wydawało. A jednak nie, dzięki podpowiedzi linowego Siejewicz nie popełnił błędu.

Dziennikarze Canal Plus zainspirowani filmem "Zabić sędziego" zrobili krótki obraz zatytułowany "Sędzia na podsłuchu", a zrealizowali go podczas meczu Legia - Cracovia. Na podsłuchu - Siejewicz. Mamy więc mecz z perspektywy arbitra głównego, słyszymy co mówi i poznajemy jego pracę od kuchni. Nie jest to łatwy kawałek chleba. "Czuję, że się dzisiaj nabiegam przy tej grze kombinacyjnej" - tak zapowiada już na początku spotkania Siejewicz, wierny fan sposobu, w jaki mecze prowadzi Anglik Howard Webb, jeden z bohaterów "Zabić sędziego".
Siejewicz podobnie jak Webb często rozmawia z zawodnikami. Zanim ich ukarze, woli napomnieć. "Mateusz, drugi raz ci nie powtórzę, naprawdę, uważaj w polu karnym" - to do Mateusza Żytki. "Puzigaca, uciekaj, bo kartka!" - to z kolei do Bojana Puzigacy. Dobre ustawienie się to 99 procent powodzenia w decyzji. "Odbiór Rybus, na milion procent, miałem teraz dobry kąt widzenia" - mecz nabiera tempa.

>>>Zobacz film "Sędzia na podsłuchu"

Jeden z najtrudniejszych momentów to wyjaśnienie Andrażowi Strunie, że właśnie musi opuścić boisko. "Proszę, opuszczamy, faul, korzystna sytuacja. Promising attack" - tłumaczył Siejewicz, a zawodnik liczył na litość.

Dziewięćdziesiąt minut presji, biegania, trudnych decyzji, maksymalnej koncentracji w każdej sekundzie. I na koniec: "Dobra, panowie, koniec bałaganu. Jak widać można się wycofać z błędu". "Sędzia na podsłuchu" to 16 minut dobrego kina.

>>>Czytaj także: ŁKS płaci inaczej

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło fakt.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj