Dziennik Gazeta Prawana logo

Ten trener nie będzie zabraniał piłkarzom wypadów do knajp

11 stycznia 2012, 09:06
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Na boisku Tomasz Hajto był profesjonalistą, poza nim bywało różnie. Czy piłkarze Jagiellonii, których jest trenerem będą mogli pozwolić sobie na nocne wypady do knajp? Jeśli mają zdrowie ciężko harować na treningach i jednocześnie balować, to niech próbują - mówi szkoleniowiec.

Trener bez doświadczenia jest w stanie poprawić grę Jagiellonii?
- Otrzymałem od właściciela klubu zadanie i postaram się je zrealizować. Mam swoją wizję i na pewno nie będę powielał żadnych wzorców. W swojej karierze miałem z czterdziestu trenerów, od każdego czegoś się nauczyłem, ale na nikim nie zamierzam się wzorować, bo nikt nie wymyślił jeszcze recepty na sukces.

Szykują się zmiany w kadrze Jagiellonii?
- Takie są nieuniknione, ale póki nie porozmawiam z zawodnikami, z którymi zamierzam się pożegnać, nie wymienię żadnego nazwiska. Nie chcę, żeby dowiadywali się o tym z prasy. Ale mogę zdradzić, że będą to znani piłkarze. Zamierzam dać szansę zawodnikom, którzy grali mniej. Nieraz jest tak, że ten, kto nie był w ogóle przewidywany do gry, staje się podstawowym zawodnikiem.

Nie wszyscy zamierzają jednak skorzystać...
- Rozczarował mnie Maciej Makuszewski. Spotkałem się z nim i powiedziałem, że liczę na niego i chcę, żeby został. Odpowiedział, że nie jest zainteresowany, bo w listopadzie założył sobie, że odejdzie. Pierwszy raz w życiu spotkałem się z takim przypadkiem. To dla mnie szok. Gdybym miał sztuczną szczękę pewnie by wypadła i chodziła po stole. Ale pozostali pokazali na pierwszym treningu, że powalczą o miejsce w wyjściowym składzie.

Jeden przypłacił to kontuzją.
- Uraz Skerli nie wynika z tego, że narzuciłem jakieś szaleńcze tempo zajęć. Poślizgnął się w czasie biegu, zdarza się.

Przejmuje się pan opiniami, że Jagiellonia dokonała złego wyboru stawiając na duet Hajto-Dźwigała.
- W ogóle, bo przeważnie pochodzą od sfrustrowanych osób, którym w życiu niewiele wyszło, albo mają kompleksy. Jedni piją kawę lub z rodziną idą na spacer, inni w tym czasie odpalają komputer, włączają internet i plują jadem gdzie popadnie. Taką krytykę mam... można się domyśleć gdzie.

Na boisku był pan profesjonalistą, poza nim bywało różnie. Piłkarze Jagiellonii będą mogli pozwolić sobie na nocne wypady do knajp?
- Powiem tak. Jeśli mają zdrowie ciężko harować na treningach i jednocześnie balować, to niech próbują.

>>>Czytaj także: Szef Polonii to mistrz negocjacji

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło fakt.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj