W pierwszej połowie, choć trudno obu zespołom odmówić zaangażowania, ani Jagiellonia ani Ruch nie stworzyły sobie za wielu sytuacji bramkowych. W 9 min aktywny Maciej Makuszewski uciekł obrońcom Ruchu lewą stroną i znalazł się w polu karnym, ale z kąta uderzył prosto w Michala Peskovica. Można to było potraktować jako zapowiedź kolejnych takich akcji, ale zespoły walczyły głównie o środek boiska, a gdy już przechodziły do ataku, najczęściej kończyły go spalonym.

Reklama

W 24. min obrońcy Jagiellonii nie złapali jednak na spalonym Macieja Jankowskiego, ale ten z prawej strony uderzył w boczną siatkę bramki gospodarzy. W 43. min piłka odbiła się od poprzeczki Ruchu, gdy w starciu z Tomaszem Frankowskim (setny mecz w Jagiellonii w ekstraklasie) interweniował Żeljko Djokić, po przedłużeniu piłki głową przez Grzegorza Rasiaka w polu karnym.

W drugiej połowie Ruch zaczął aktywniej, ale sytuacji nadal nie stwarzał. Podobnie zresztą gospodarze. W 59. min kibice zobaczyli najpierw akcję duetu Rasiak-Frankowski ze strzałem tego ostatniego nad poprzeczką, chwilę potem odpowiedź Arkadiusza Piecha, którego uderzenie z pola karnego obronił Sandomierski.

W 62. min obrona Jagiellonii popełniła błąd "za trzy punkty". Wybita przez Peskovicia piłka została przedłużona głową w środku pola, a Piech był szybszy od dwóch obrońców gospodarzy i płaskim strzałem z kilku metrów pokonał Sandomierskiego.

Przy takim wyniku trener białostoczan Tomasz Hajto postawił wszystko na jedną kartę, w ostatnim kwadransie wycofując dwóch defensywnych, a wprowadzając dwóch ofensywnych piłkarzy. Już w 76. min mogło się okazać, że to doskonały pomysł, gdyby nie Peskovic, który świetnie obronił strzał głową Rasiaka i dobitkę Jana Pawłowskiego. Jagiellonia próbowała jeszcze kilka razy, ale nie zdołała doprowadzić przynajmniej do remisu.

Przed meczem działacze i kibice Jagiellonii pożegnali oficjalnie Litwina Andriusa Skerlę, z którym zimą rozwiązano kontrakt. Zawodnik, który w barwach Jagiellonii rozegrał 111 meczów, otrzymał na pamiątkę koszulkę z takim numerem.

Jagiellonia Białystok - Ruch Chorzów 0:1 (0:0)

Bramki: 0:1 Arkadiusz Piech (62).

Żółta kartka - Jagiellonia Białystok: Paweł Nowotka, Łukasz Tymiński, Jan Pawłowski. Ruch Chorzów: Marek Zieńczuk, Żeljko Djokic, Michal Peskovic.

Sędzia: Dawid Piasecki (Słupsk). Widzów 4 026.

Jagiellonia Białystok: Grzegorz Sandomierski - Alexis Norambuena, Thiago Cionek, Luka Gusic, Paweł Nowotka (74. Jan Pawłowski) - Tomasz Kupisz, Tomasz Bandrowski (67. Marcin Burkhardt), Łukasz Tymiński, Maciej Makuszewski - Tomasz Frankowski, Grzegorz Rasiak.

Ruch Chorzów: Michal Peskovic - Żeljko Djokic, Rafał Grodzicki, Piotr Stawarczyk, Marek Szyndrowski - Marek Zieńczuk, Paweł Lisowski, Marcin Malinowski, Łukasz Janoszka (75. Wojciech Grzyb) - Maciej Jankowski (90. Łukasz Burliga), Arkadiusz Piech (90+3. Paweł Abbott)