Legia Warszawa pokonała w Krakowie Wisłę 2:1. Jednak po meczu zamiast o grze piłkarzy mówi się wyłącznie o katastrofalnym błędzie sędziego Sebastiana Jarzębaka.
W 13. minucie spotkania Legia strzeliła pierwszego gola. Jednak bramka nie powinna zostać uznana. Artur Jędrzejczyk podając piłkę do Wladimira Dwaliszwiliego zagrał ją już za linii końcowej boiska. Niestety stojący tuż obok arbiter bramkowy nie zauważył tego.
Jarzębak na co dzień jest sędzią głównym, ale w meczu Wisła - Legia pełnił rolę arbitra bramkowego. I właśnie m.in. brakiem doświadczenia tłumaczy swój błąd.
Zamiast przesunąć się wzdłuż linii, odsunął się i zmienił swoje położenie. - przyznał w rozmowie z TVN24 arbiter ze Śląska.
Sędzia zaznacza też, że w dobrej ocenie sytuacji przeszkodził mu kąt patrzenia. - mówił TVN24 Jarzębak.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło TVN24
Powiązane
Zobacz
|