Od nowego sezonu T-Mobila Ekstraklasa miała mieć nową formułę rozgrywek. Jednak prawdopodobnie nic z tego nie wyjdzie. Dlaczego? Bo szefom PZPN nie podoba się to, że obecny projekt różni się od tego, który Ekstraklasa przedstawiła w grudniu.
W pierwotnym planie po pierwszej fazie rozgrywek zespoły miałby zostać podzielone na dwie grupy. Osiem pierwszych zespołów grałoby w grupie mistrzowskiej, a kolejne osiem w grupie, która broniłaby się przed spadkiem z ligi. Przed startem drugiej części sezony zdobyte punkty miały być dzielone na pół. Kilka dni ten punkt reformy został przez kluby zmienioniony i żadnego dzielenia punktów miałoby nie być.
- powiedział "Przeglądowi Sportowemu" wiceprezes PZPN, Roman Kosecki.
- podkreślił w rozmowie z "Faktem" prezes PZPN, Zbigniew Boniek.
Do spotkania władz Ekstraklasy z piłkarską centralą ma dojść 9 maja. Jeśli negocjacje w sprawie reformy będą niepomyślne, reformy ligi, w jakiejkolwiek formie, nie będzie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło przegladsportowy.pl
Powiązane
Zobacz
|