Dziennik Gazeta Prawana logo

Ekstraklasa: Górnik przegrał z Lechem. Kibice mają dość trenera Ojrzyńskiego

2 marca 2016, 22:39
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Zawodnicy Górnika Zabrze Paweł Widanow (P) i Bartosz Kopacz (L) walczą o piłkę z Karolem Linetty'm (C) z Lecha Poznań podczas meczu polskiej Ekstraklasy
Zawodnicy Górnika Zabrze Paweł Widanow (P) i Bartosz Kopacz (L) walczą o piłkę z Karolem Linetty'm (C) z Lecha Poznań podczas meczu polskiej Ekstraklasy/PAP
Zamykający tabelę Górnik Zabrze przegrał u siebie z Lechem Poznań 0:2 w środowym wieczornym meczu 25. kolejki ekstraklasy.

Zabrzanie w trzech poprzednich tegorocznych meczach zdobyli punkt i nie strzelili gola. W środę zagrali po raz drugi na swoim nowym stadionie. Na jego inaugurację przegrali derby z Ruchem Chorzów 0:2, oczekiwania kibiców były więc oczywiste. A że "Kolejorz" przyjechał do Zabrze po dwóch porażkach, wielkich kalkulacji być nie mogło - oba zespoły chciały wygrać.

W pierwszej połowie widać to było przede wszystkim po gościach, którzy od pierwszego gwizdka sędziego przystąpili do szturmu. Potrzebowali niemal pół godziny, by objąć prowadzenie. Po wrzutce w pole karne Górnika Dawid Kownacki nie dał się przepchnąć obrońcom i pokonał Radosława Janukiewicza.

Chociaż trener gospodarzy Leszek Ojrzyński bardzo intensywnie przy linii bocznej pokazywał, czego oczekuje od swoich graczy i pokrzykiwał na nich, do przerwy pod bramką Lecha niewiele się działo.

W przerwie szkoleniowiec Górnika zrobił dwie zmiany, weszli na boisko Łukasz Madej i Maciej Korzym, a po kilkudziesięciu sekundach od wznowienia gry mogło być 0:2, gdyby Karol Linetty pokonał bramkarza gospodarzy w sytuacji "jeden na jeden".

Zabrzanie próbowali przebić się w okolice pola karnego rywali, jedynym efektem był łatwo obroniony strzał Romana Gergela w 60. minucie.

Skuteczniejsi okazali się poznaniacy. Szymon Pawłowski do wcześniejszej asysty dołożył trafienie, poprawiając zablokowany strzał Kownackiego. Kibice w reakcji na gola zaproponowali Leszkowi Ojrzyńskiemu "spakowanie walizek".

Goście już do końca meczu nie pozwolili sobie zrobić "krzywdy". Przeszkadzali przeciwnikom daleko od własnej bramki, nie rezygnowali z akcji zaczepnych i bez większych problemów utrzymali bezpieczne prowadzenie.

W środę setny ligowy mecz w barwach Górnika rozegrał ukraiński stoper Ołeksandr Szeweluchin, ale raczej nie będzie dobrze wspominał jubileuszu.

Górnik Zabrze - Lech Poznań 0:2 (0:1).
Bramki: 0:1 Dawid Kownacki (29-głową), 0:2 Szymon Pawłowski (61).
Żółta kartka - Górnik Zabrze: Paweł Golański, Aleksander Kwiek. Lech Poznań: Tamas Kadar, Dawid Kownacki, Kamil Jóźwiak.
Sędzia: Krzysztof Jakubik (Siedlce). Widzów 12 453.
Górnik Zabrze: Radosław Janukiewicz - Paweł Golański (57. Dominik Sadzawicki), Paweł Widanow, Bartosz Kopacz, Ołeksandr Szeweluchin, Ken Kallaste - Roman Gergel, Szymon Matuszek, Aleksander Kwiek, Sebastian Steblecki (46. Łukasz Madej) - Jose Kante Martinez (46. Maciej Korzym).
Lech Poznań: Jasmin Buric - Tomasz Kędziora, Marcin Kamiński, Paulus Arajuuri, Tamas Kadar - Gergo Lovrencsics, Łukasz Trałka, Karol Linetty (87. Maciej Gajos), Abdul Aziz Tetteh, Szymon Pawłowski (81. Darko Jevtic) - Dawid Kownacki (73. Kamil Jóźwiak).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj