Mimo liczebnego osłabienia Kolejorz śmiało podchodził pod bramkę gospodarzy dzięki czemu w 16. minucie objął prowadzenie po golu Marcina Robaka.

Reklama

Radość piłkarzy z Wielkopolski została przygaszona w 21. minucie, kiedy po faulu Tomasza Kędziory na Kenie Kallaste, sędzia spotkania wskazał na jedenasty metr. Werdykt arbitra pewnym strzałem na gola zamienił Łukasz Sekuski. Wyrównująca bramka dodała skrzydeł żółto-czerwonym, którzy dobrze prezentowali się przed własną publicznością wykorzystując liczebną przewagę na boisku.

Po zamianie stron piłkarze Korony potrzebowali niespełna pięciu minut by wyjść na prowadzenie. Jacek Kiełb w polu karnym podał do Sekulskiego, a ten bez większych problemów strzałem głową po raz drugi w tym spotkaniu pokonał Jasmina Buricia.

Zaledwie trzy minuty później szansę na wyrównującą bramkę dla Lecha zmarnował Marcin Robak, który doskonale ominął dwóch obrońców z Kielc i zdecydował się na strzał z ostrego kąta jednak piłka opuściła boisko za dalszym słupkiem bramki Peskovicia.

W 64. minucie zdobywcę dwóch bramek zastąpił Miguel Palanca. Były zawodnik Primera Division, sześć minut po zameldowaniu się na boisku zachwycił publiczność widowiskowym golem z odległości około 25 metrów.

W kolejnych minutach Korona nie zwalniała tempa spychając Lecha do defensywy. Przyjezdni rzadko wybierali się na połowę żółto-czerwonych oddając inicjatywę i nie mając wyraźnie pomysłu na dalszą grę, co budziło niepochlebną reakcję kilkusetosobowej grupy kibiców z Poznania.

W 79. minucie prowadzenie do 4:1 strzałem głową podwyższył Rafał Grzelak, który bezbłędnie wykorzystał podanie Nabila Aankoura i tym samym ustalił wynik spotkania. Niewiele brakowało by kielczanie wymierzyli gościom wyższy wymiar kary, prezentując się w sobotę dużo lepiej niż w poprzednich kolejkach.

Korona Kielce – Lech Poznań 4:1 (1:1)
Bramki: 0:1 Marcin Robak (16), 1:1 Łukasz Sekulski (21-karny), 2:1 Łukasz Sekulski (50-głową), 3:1 Miguel Palanca (70), 4:1 Rafał Grzelak (79-głową).
Żółta kartka - Korona Kielce: Bartosz Rymaniak, Ken Kallaste, Rafał Grzelak, Serhij Pyłypczuk. Lech Poznań: Marcin Robak, Tamas Kadar, Radosław Majewski, Maciej Wilusz, Łukasz Trałka. Czerwona kartka - Lech Poznań: Abdul Aziz Tetteh (6-faul).
Sędzia: Piotr Lasyk (Bytom).
Widzów: 5 989.
Korona Kielce: Michal Peskovic - Bartosz Rymaniak, Radek Dejmek, Dmitrij Wierchowcow, Ken Kallaste - Jacek Kiełb (84. Vladislavs Gabovs), Rafał Grzelak, Mateusz Możdżeń (90. Marcin Cebula), Nabil Aankour, Serhij Pyłypczuk - Łukasz Sekulski (64. Miguel Palanca).
Lech Poznań: Jasmin Buric - Tomasz Kędziora, Maciej Wilusz, Tamas Kadar, Robert Gumny - Maciej Makuszewski (72. Darko Jevtic), Łukasz Trałka, Abdul Aziz Tetteh, Maciej Gajos (46. Dariusz Formella), Radosław Majewski - Marcin Robak (79. Nicki Bille Nielsen).