Drużyny z Niecieczy i Białegostoku otwierają tabelę z dorobkiem 23 punktów. Do niedzielnego pojedynku przystąpią po, odpowiednio, sześciu oraz pięciu spotkaniach bez porażki. W poprzednim sezonie zmierzyły się trzykrotnie i zawsze był wynik rozstrzygnięty - dwa razy zwyciężył ówczesny beniaminek, a raz "Jaga".

Nieciecza pozostaje jedyną niezdobytą w tym sezonie twierdzą. Zespół trenera Czesława Michniewicza z sześciu meczów przed własną publicznością wygrał cztery, a dwa zremisował. 14 pkt u siebie nie wywalczyła żadna inna ekipa, podobnie jak 13 na wyjeździe, czym mogą się pochwalić piłkarze prowadzeni przez Michała Probierza.

Ciekawego spotkania spodziewa się Krzysztof Baran, rezerwowy bramkarz "Słoni", który jeszcze w poprzednim sezonie reprezentował barwy klubu z Białegostoku.

"Nikt się nie spodziewał, że Jagiellonia będzie prezentowała się tak dobrze, więc nie jestem wyjątkiem. Zapowiada się fajne spotkanie. Dla mnie ma dodatkowy wymiar, bo zagramy z moim byłym klubem, a to zawsze rodzi emocje" - przyznał Baran, cytowany na stronie internetowej klubu z Małopolski.

Jak wskazał, głównym atutem gości jest Konstantin Vassiljev, który wyróżnia się "formą i statystykami". "To głowa tego zespołu" - dodał Baran. Kibice Jagiellonii liczą też, że strzelecką formę utrzyma Fedor Cernych, który ostatnio zdobył dwa gole dla reprezentacji Litwy.

Za plecami czołowej dwójki z dorobkiem 22 pkt plasuje się Lechia. Gdańszczan czeka w sobotę wyjazdowe starcie z Zagłębiem Lubin, które jest... tuż za nimi, ale straci dwa punkty. "Miedziowi" doznali tylko jednej porażki w sezonie, ale aż pięciokrotnie zremisowali. W poprzednich sezonach w konfrontacjach tych jedenastek remisów było jak na lekarstwo, za to sporo bramek.

"Lechia to bardzo dobry zespół, w którym występują piłkarze o wysokich umiejętnościach. Dla mnie osobiście najlepszy jest Milos Krasic. Wiele od niego zależy. To klasa sama w sobie, piłkarskich umiejętności można mu tylko pozazdrościć" - ocenił macedoński obrońca Zagłębia Aleksandar Todorovski.

W nieodległej przeszłości kibiców najbardziej elektryzowałby w 12. kolejce mecz Lecha z Wisłą, jeden z klasyków polskiej ligi. "Kolejorz", przed którego stadionem stanęła symbolizująca klub olbrzymia lokomotywa, w tabeli jest siódmy z 15 pkt. Goście wciąż zamykają tabelę, ale w trzech poprzednich ligowych występach wzbogacili się o siedem punktów, a międzyczasie awansowali do ćwierćfinału Pucharu Polski.

"To są oznaki, że najgorsze mają już za sobą. W ostatnich spotkaniach pokazali charakter, a najlepiej świadczy o tym fakt, że bramki decydujące o zwycięstwach zdobywali także w ostatnich minutach" - powiedział o rywalach analityk Lecha Marcin Wróbel.

Podobnie jak w Lubinie, sąsiedzi z tabeli zmierzą się też w Szczecinie - 11. Pogoń podejmie 10. Legię. Spotkanie odbędzie się w piątek, gdyż już we wtorek warszawski zespół czeka wizyta na Santiago Bernabeu i mecz z Realem w Lidze Mistrzów.

Stołeczni przed dwoma tygodniami pokonali Lechię 3:0 i trener Jacek Magiera odnotował zwycięski debiut w ekstraklasie. Życzyłby sobie zapewne, żeby jego zawodnicy podobną skuteczność pokazali w Szczecinie, a w defensywie zachowali formę z poprzedniego sezonu, gdyż wówczas "Portowcy" nie strzelili im gola w żadnym z trzech pojedynków. Gospodarze nie wygrali od pięciu kolejek - tak złej passy nie ma żadna inna drużyna w Lotto Ekstraklasie.

W Gliwicach w "małych derbach Śląska" Piast zagra z Ruchem Chorzów. To następne spotkanie zespołów sąsiadujących w tabeli - oba mają po 11 pkt, Piast zajmuje 13. pozycję, a "Niebiescy", którzy przegrali trzy ostatnie mecze, są tuż za nim.

Program 12. kolejki:
14 października, piątek
Cracovia Kraków - Wisła Płock (godz. 18.00, sędzia: Krzysztof Jakubik z Siedlec)
Pogoń Szczecin - Legia Warszawa (20.30; Mariusz Złotek ze Stalowej Woli)
15 października, sobota
Górnik Łęczna - Arka Gdynia (15.30; Daniel Stefański z Bydgoszczy)
Piast Gliwice - Ruch Chorzów (18.00; Szymon Marciniak z Płocka)
KGHM Zagłębie Lubin - Lechia Gdańsk (20.30; Piotr Lasyk z Bytomia)
16 października, niedziela
Bruk-Bet Termalica Nieciecza - Jagiellonia Białystok (15.30; Tomasz Kwiatkowski z Warszawy)
Lech Poznań - Wisła Kraków (18.00; Jarosław Przybył z Kluczborka)
17 października, poniedziałek
Korona Kielce - Śląsk Wrocław (18.00; Paweł Gil z Lublina)