Dziennik Gazeta Prawana logo

Ekstraklasa: Bramkarz Górnika dwoił się i troił, by nie wpuścić Legii na fotel lidera. Skapitulował po strzale Hamalainena

19 listopada 2017, 20:59
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kasper Hamalainen
Kasper Hamalainen/PAP
Piłkarze Legii po bramce Kaspera Hamalainena wygrali w meczu na szczycie tabeli i zmienili Górnika na prowadzeniu w tabeli. Spotkanie było dwukrotnie przerywane z powodu odpalenia rac dymnych przez kibiców Legii.

Przed meczem zabrzanie mieli punkt przewagi nad mistrzami Polski. W stołecznym zespole zabrakło kontuzjowanych obrońców reprezentacji Polski: Michała Pazdana i Artura Jędrzejczyka. Ten drugi nie zagra do końca roku. W zespole gości wystąpili natomiast Damian Kądzior i Rafał Kurzawa, którzy podczas ligowej przebywali na zgrupowaniu kadry narodowej, a ten drugi nawet w niej zadebiutował.

Największe zagrożenie stwarzał pod bramką gospodarzy Igor Angulo. To właśnie uderzenie lidera ligowych strzelców skutecznie dobił Łukasz Wolsztyński w 16. minucie meczu, pokonując Arkadiusza Malarza. Jednak po kilkudziesięciu sekundach sędzia Jarosław Przybył korzystając z systemu VAR zdecydował, że nie uzna gola z powodu pozycji spalonej hiszpańskiego napastnika.

Osiem minut później to gospodarze byli bliscy zdobycia bramki, ale po płaskim dośrodkowaniu Guilherme do piłki nie doszedł Fin Kasper Hamalainen.

W 32. minucie spotkanie zostało przerwane na niespełna 10 minut z powodu odpalenia przez kibiców gospodarzy wielu rac dymnych. Brak widoczności i gryzący w oczy dym sprawiły, że sędzia nakazał piłkarzom zejście z boiska.

Po wznowieniu gry lepsza była Legia. Mistrzowie Polski nie potrafili jednak wykorzystać tej przewagi. Dobre sytuacje zmarnował Hamalainen – raz jego strzał został zablokowany, a przy dobitce fatalnie przestrzelił. Najlepszej okazji nie wykorzystał jednak Michał Kucharczyk, który po kontrataku przeprowadzonym przez Guilherme przegrał pojedynek sam na sam z Tomaszem Loską.

Po zmianie stron sędzia Przybył po raz drugi w tym meczu skorzystał z systemu VAR. Tym razem wątpliwości dotyczyły rzutu karnego, gdy Jarosława Niezgodę w polu karnym zatrzymał bramkarz gości. Arbiter nie dopatrzył się przewinienia i miał rację.

W 70. minucie spotkanie ponownie zostało przerwane z powodu odpalenia rac. Tym razem przerwa w grze trwała blisko 13 minut.

W końcówce spotkania bliski zdobycia gola był rezerwowy Armando Sadiku. Jednak bramkę na wagę trzech punktów i objęcia prowadzenia w tabeli strzelił w końcówce Hamalainen. Najpierw jego strzał obronił Loska, ale wobec dobitki z kilku metrów był bezradny.

Legia Warszawa - Górnik Zabrze 1:0 (0:0)
Bramki: 1:0 Kasper Hamalainen (84)
Żółta kartka - Legia Warszawa: Cristian Pasquato. Górnik Zabrze: Dani Suarez, David Ledecky, Mateusz Wieteska
Sędzia: Jarosław Przybył (Kluczbork)
Widzów: 24 981
Legia Warszawa: Arkadiusz Malarz - Łukasz Broź, Maciej Dąbrowski, Inaki Astiz, Adam Hlousek - Michał Kucharczyk (76. Cristian Pasquato), Krzysztof Mączyński, Thibault Moulin, Guilherme (90. Tomasz Jodłowiec), Kasper Hamalainen - Jarosław Niezgoda (62. Armando Sadiku)
Górnik Zabrze: Tomasz Loska - Adam Wolniewicz, Mateusz Wieteska, Dani Suarez, Michał Koj - Damian Kądzior (83. Bartłomiej Olszewski), Szymon Matuszek, Szymon Żurkowski (87. David Ledecky), Rafał Kurzawa, Łukasz Wolsztyński (59. Maciej Ambrosiewicz) - Igor Angulo.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj