Dziennik Gazeta Prawana logo

Marco Paixao: VAR to najgorsza rzecz w w piłce nożnej

2 grudnia 2017, 12:12
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Zawodnik Lechii Gdańsk Marco Paixao (P) i Konrad Poprawa (L) ze Śląska Wrocław
Zawodnik Lechii Gdańsk Marco Paixao (P) i Konrad Poprawa (L) ze Śląska Wrocław/PAP
Po wygranym 3:1 meczu ze Śląskiem Wrocław, w którym jedna z korzystnych decyzji dla Lechii Gdańsk została podjęta po weryfikacji, Marco Paixao nie zmienił swojej opinii o systemie VAR. „To najgorsza rzecz, jaka pojawiła się w piłce nożnej” – powiedział Portugalczyk.

Przed meczem w Gdańsku Śląsk był jedynym zespołem w ekstraklasie, który nie odniósł zwycięstwa na wyjeździe. I w konfrontacji z Lechią wrocławianom nie udało się przełamać tej fatalnej passy.

„Nie ulega dla mnie wątpliwości, byliśmy lepszą drużyną od Śląska. Już do przerwy mogliśmy prowadzić wyżej niż 1:0. Dogodnej sytuacji nie wykorzystał mój brat Flavio, a ja do tej pory nie wiem, jakim cudem Słowik obronił mój strzał” – stwierdził.

33-letni napastnik zdobył w tym meczu dwie bramki i w sumie w tym sezonie ma już na koncie 13 trafień. Portugalczyk mógł strzelić także trzeciego gola, ale zrezygnował, na rzecz bliźniaka, z wykonywania rzutu karnego.

„Kiedy egzekwowałem ostatnią +11+ powiedziałem Flavio, że dam mu wykonać kolejną. I słowa dotrzymałem. A w futbolu jest jak w życiu – jeśli sam coś dojesz, to również coś dostajesz. I tak było w meczu ze Śląskiem, bo po zagraniu brata zdobyłem trzecią bramkę” – przyznał.

Marco Paixao nie ukrywa, że spotkanie z wrocławskim zespołem było dla niego ważnym wydarzeniem.

„W tym klubie spędziłem dwa sezony i to były dobre lata. Cieszę się, że miałem okazję zobaczyć starych kolegów, a także kilku młodych zawodników. Kiedy ja grałem w Śląsku, oni byli niemalże dziećmi, ale widziałem, że są sporymi talentami i dlatego na każdym kroku starałem się ich motywować, zarażać entuzjazmem oraz pozytywnym myśleniem” – podkreślił.

W tym spotkaniu arbiter podyktował dwa rzuty karne. W 19. minucie strzał napastnika Śląska Marcina Robaka obronił Dusan Kuciak, ale w 55. minucie „11” wykorzystał Flavio Paixao. Tę drugą decyzję Szymon Marciniak potwierdził po analizie systemu VAR. Pomimo korzystanego rozstrzygnięcia, Portugalczyk nie zmienił swojej krytycznej opinii o wideoweryfikacji.

„VAR to najgorsza rzecz jaka kiedykolwiek pojawiła się w piłce nożnej” – podsumował czołowy snajper ekstraklasy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj