Dziennik Gazeta Prawana logo

Ekstraklasa: Uryga strzelił pierwszego gola w Ekstraklasie. Czekał na niego ponad 7 tysięcy minut

2 kwietnia 2018, 17:42
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Zawodnik Wisły Płock Oskar Zawada (L) i Uros Korun (P) z Piasta Gliwice
Zawodnik Wisły Płock Oskar Zawada (L) i Uros Korun (P) z Piasta Gliwice/PAP
Początek spotkania był bardzo dynamiczny, Wisła miał dwie okazje, by zmienić wynik spotkania. W 3. minucie Giorgi Merebaszwili mocno strzelił, ale prosto w bramkarza, a chwile później Oskar Zawada padł na polu karnym, ale sędzia nie zdecydował się wskazać na jedenastkę.

Kolejne minuty, aż do 22., nie były zbyt ciekawe, niewiele się działo. Potem inicjatywę przejęli goście, stwarzając dość groźne sytuacje. W 22. min szła piłka z rzutu rożnego wprost na głowę jednego z zawodników Piasta, ale przechwycił ją Thomas Daehne, zaś w 24. min wrzucał Martin Konczkowski, a piłkę wybił Cezary Stefańczyk.

Od 26. min Wisła przycisnęła. Najpierw na listę strzelców mógł wpisać się Dominik Furman, ale piłka poszybowała nad poprzeczką. W 31. min Wisła wykonywała rzut rożny, po którym strzelał Adam Dźwigała, a piłkę wybronił Jakub Szmatuła. Wreszcie w 34. min po kolejnym rożnym wykonywanym przez Furmana nieznacznie pomylił się Alan Uryga.

Po akcjach Wisły gra znów się przeniosła na połowę gospodarzy. W 37. min Karol Angielski strzelił głową prosto w Daehnego, a w 38. min głową przedłużył piłkę Mateusz Szczepaniak, a Gerard Badia z półwoleja strzelił w poprzeczkę. Po koniec pierwszej połowy spotkania pod poprzeczkę strzelił Semir Stilic, a Szmatuła wybił piłkę na rzut różny.

Na pierwszą groźna sytuację po przerwie kibice musieli poczekać do 55. min. Znakomicie piętą zagrał Stilic do Nico Vareli, ale strzał Urugwajczyka zablokował Badia. Kolejna groźna sytuacja miała miejsce w 71. min. Konrad Michalak strzelał lewą nogą z narożnika pola karnego, ale skutecznością popisał się Szmatuła.

Bramkarz Piasta miał coraz więcej pracy. W 78. min Furman podał do Michalaka, ale ten nie zdołał przyjąć piłki będąc w sytuacji sam na sam. Dwie minuty później, po podaniu Jose Kante, Michalak strzelił w poprzeczkę.

Na zmianę wyniku kibice musieli czekać aż do 87. min. Po kolejnym bardzo dobrym dośrodkowaniu Furmana na pole karne, najwyżej wyskoczył Alan Uryga, który głową strzelił swoją pierwszą bramkę w Ekstraklasie. Na tego gola czekał ponad 7 tysięcy minut.

Wisła Płock - Piast Gliwice 1:0 (0:0)
Bramki: 1:0 Alan Uryga (87-głową)
Żółta kartka - Piast Gliwice: Mateusz Szczepaniak
Sędzia: Mariusz Złotek (Stalowa Wola)
Widzów: 2 718
Wisła Płock: Thomas Daehne - Cezary Stefańczyk, Adam Dźwigała, Alan Uryga, Arkadiusz Reca - Giorgi Merebaszwili (83. Jakub Łukowski), Dominik Furman, Damian Szymański, Nico Varela, Semir Stilic (68. Konrad Michalak) - Oskar Zawada (74. Jose Kante)
Piast Gliwice: Jakub Szmatuła - Marcin Pietrowski, Martin Konczkowski, Uros Korun, Jakub Czerwiński - Tomasz Jodłowiec, Tom Hateley, Gerard Badia, Sasa Zivec (57. Joel Valencia), Mateusz Szczepaniak (67. Michal Papadopulos) - Karol Angielski (79. Konstantin Vassiljev)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj